Intensywnie u Sainza, rozczarowanie Leclerca
Carlos Sainz, zdobywca pole position, przyznał, że kwalifikacje do Grand Prix Włoch były niezwykle intensywne.
Po udanych treningach w Ferrari liczyli, że podczas kwalifikacji skutecznie powalczą z Red Bullami, a przede wszystkim Maxem Verstappenem.
W pierwszym i drugim segmencie niespodzianki nie było i w obu przypadkach na czele tabeli wyników był Verstappen. Jednak w Q2 oba SF-23 były blisko mistrza świata. Charles Leclerc stracił zaledwie 0,040 s, a późniejszy bohater tifosi Carlos Sainz jechał od zespołowego kolegi 0,014 s dłużej.
Po pierwszych wyjazdach w Q3 Ferrari miało prowizoryczny dublet. Zarówno Sainz, jak i Leclerc skorzystali na błędzie Verstappena i zablokowali pierwszy rząd. Podczas decydującego okrążenia poprawił się każdy z wymienionej trójki, a pole position wędrowało z rąk do rąk. Najpierw przejął je Leclerc - rekordzista pierwszego sektora - później Verstappen, ale ostatecznie najbardziej cieszył się Sainz, pokonując rywala z Red Bulla o 0,013 s.
- Wow - cieszył się Sainz. - To były bardzo intensywne kwalifikacje, zwłaszcza Q3. Każdy z naszej trójki poszedł na całość. Byliśmy na limicie.
- Przed ostatnim okrążeniem wiedziałem, że mogę odzyskać trochę czasu w zakrętach Ascari i Parabolice. Zaryzykowałem. Zadziałało, a naprawdę mocno cisnąłem na ostatnim okrążeniu.
Czołową trójkę przepytywano przed trybuną pełną żywiołowo reagujących fanów Ferrari. Na pytanie o gęsią skórkę, Sainz odpowiedział:
- Tak, mam gęsią skórkę odkąd przejechałem linię mety. Towarzyszyła mi podczas całego okrążenia zjazdowego, gdy patrzyłem na te tłumy, a potem wysiadłem z samochodu. Nadal ją mam.
- Fani są niesamowici. W hotelu, gdy jedziemy na tor, wszędzie dokąd się udajemy. Hałas, wsparcie, motywacja. To najlepsze czego możesz doświadczyć jako profesjonalny kierowca wyścigowy.
Sugestię podium Sainz - który po raz czwarty w karierze zdobył pole position - skomentował następująco:
- Tak. To cel numer jeden. Jutro zamierzam dać z siebie wszystko, aby utrzymać P1. Dobry start, udany pierwszy stint i zobaczymy czy uda się powalczyć z Maxem. Zwykle na długich przejazdach był szybszy, ale dam z siebie wszystko.
Nieco rozczarowany, choć uśmiechnięty, był Leclerc.
- Jestem trochę rozczarowany. Chciałem być na P1, ale zajął je Carlos i to świetnie dla Ferrari. On przez cały weekend wykonuje świetną robotę.
- Ja miałem trochę problemów w każdym z trzech treningów. W kwalifikacjach udało się wszystko poskładać i jestem zadowolony. Szkoda, że w Q3 nie miałem strugi. Myślę, że kosztowało nas to przynajmniej jedną pozycję. Takie jest życie. Powinniśmy być zadowoleni, ja również, ponieważ było trochę problemów.
- Zwykle nie uśmiecham się na wieść o P3, ale bycie tutaj i posiadanie takiego wsparcia jest niesamowite.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.