Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kalendarz do przebudowy

Stefano Domenicali potwierdził, że europejski fragment kalendarza F1 zostanie wkrótce gruntownie przebudowany.

Charles Leclerc, Ferrari SF-24

Charles Leclerc, Ferrari SF-24

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Dyrektor generalny F1 ujawnił, że bliżej nieokreślona liczba europejskich Grand Prix prędzej niż później stanie przed perspektywą organizacji wyścigów na zasadzie rotacji.

Ponieważ w sezonie F1 odbyła się już rekordowa liczba 24 wyścigów, możliwość dodawania nowych lokalizacji jest obecnie mniejsza niż miało to miejsce kiedykolwiek.

Domenicali zasugerował, że rotacyjny system rozgrywania wyścigów w Europie jest pewną opcją oraz, że nadchodzi czas aby wprowadzić ten plan w życie.

- Już w krótce przekażemy wiadomości w kwestii zastąpienia wybranych europejskich Grand Prix - powiedział Domenicali podczas rozmowy z inwestorami Liberty Media.

Czytaj również:

- To prawda, że ​​mamy duże zapotrzebowanie na nowe lokalizacje wyścigów, ale nasz wybór zawsze będzie zrównoważony pomiędzy korzyściami ekonomicznymi, które możemy uzyskać jako organizacja, a także możliwością wykorzystania wzrostu na rynku, który będzie dla nas korzystny w dalszym rozwoju naszej działalności.

Domenicali wymienił Argentynę jako miejsce, w którym chciałby znów zobaczyć F1.

Wliczając GP Azerbejdżanu, obecnie w Europie odbywa się 10 wyścigów, przy czym Włochy są gospodarzami dwóch wydarzeń, w Imoli i na Monzie.

Według ostatnich doniesień Cicuirt de Cataluyna zacznie dzielić miejsce w kalendarzu z GP Holandii w Zandvoort, chociaż organizatorzy wyścigu w Holandii podchodzą sceptycznie do tego pomysłu.

Jednym z problemów z planem Domenicaliego są kontrakty, które ma już wiele europejskich torów, podczas gdy finansowa przyszłość niektórych z nich zależy od corocznego organizowania rundy F1.

Silverstone, Hungaroring i Red Bull Ring mają umowy, które obowiązują jeszcze przez ok 10 lat. Spa, Monza, Zandvoort i Imola mają krótsze umowy, a Monako ma obecnie podpisaną umowę tylko na 2025 rok, ale jest bardzo mało prawdopodobne, aby jeden z najbardziej kultowych wyścigów F1 musiał dzielić miejsce z innym.

Drugi wyścig w Arabii Saudyjskiej na torze Qiddiya Circuit, który jest obecnie w budowie, powrót do Afryki z wyścigiem w Rwandzie i wspomniany wcześniej powrót GP Argentyny, to tylko niektóre z lokalizacji, które mogłyby wskoczyć na miejsce, któregoś z europejskich wyścigów.

Obecne Porozumienie Concorde, obowiązujące do końca 2025 roku, zezwala na rozegranie 25 wyścigów rocznie.

- Uważam, że 24 to odpowiednia liczba – ocenił Domenicali w podcaście Beyond the Grid. - Powiedziałbym, że to liczba, która powinna być dla nas długoterminowym celem.

- Uważam, że wszystkie propozycje, które trafiają na nasz stół, dają nam możliwość dokonywania jeszcze lepszych wyborów na przyszłość. Jak zawsze musimy zachować równowagę, wiedząc, że nie możemy podążać tylko za czystym zyskiem finansowym, ponieważ różni się on w zależności od regionu, ale to od nas zależy, czy zaproponujemy naszym interesariuszom właściwy wybór.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Hamilton niezadowolony z Mercedesa
Następny artykuł Aston Martin znalazł odpowiedzi

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry