Kubica czwarty we Francji
Robert Kubica awansował na szóste miejsce w punktacji mistrzostw świata, kończąc Grand Prix Francji na czwartej pozycji.
Polski kierowca BMW Saubera uzyskał w Magny-Cours drugi najlepszy wynik w karierze - powtórzył majowy rezultat z Barcelony. Podwójne zwycięstwo, pierwsze od Hockenheim 06, odniósł zespół Ferrari. Kimi Räikkönen minął metę 2,4 sekundy przed Felipe Massą. Lewis Hamilton ósmy raz z rzędu stanął na podium i ma już 14 oczek przewagi nad Fernando Alonso, siódmym w wyścigu.
Kimi wygrał wyścig w drugiej sekcji. Gdy tankował prowadzący od startu Felipe Massa, Fin przejechał trzy szybkie okrążenia, dwa w 1.16,2 - i po pit stopie wrócił na tor przed brazylijskim kolegą. Lewis Hamilton wykonał trzy postoje - po drugim stopie pościgał się z Kubicą, tankującym dwukrotnie, po 19 i 45 okrążeniu. Nick Heidfeld, piąty na mecie, stracił do Roberta 7 sekund. Ósemkę uzupełnili Giancarlo Fisichella, Fernando Alonso i Jenson Button, który sprezentował Hondzie pierwszy punkt w sezonie.
Alonso jako jedyny z czołówki, ruszył na miękkich oponach. Na pierwszym okrążeniu awansował do siódemki, ale do tankowania (16) nie sforsował przeszkody w postaci BMW Saubera Nicka Heidfelda. Minął rywala dopiero na 33 okrążeniu, zaskakując Heidfelda atakiem przed szykaną Imola. Giancarlo Fisichella już nie dał sobie odebrać szóstej lokaty. - W Formule 1 nie oglądamy zbyt często manewrów wyprzedzania, mnie powiodły się dzisiaj cztery, ale ten wyścig chcę jak najszybciej zapomnieć - powiedział Alonso.
Po starcie Anthony Davidson urwał koło Tonio Liuzziemu, a Jarno Trulli zakręcił Renault Heikkiego Kovalainena, który musiał się zadowolić 15 miejscem w wyścigu. Christijan Albers opuścił depo z przewodem pompy (26) i zatrzymał Spykera na trawie. Scott Speed jako czwarty nie ujrzał mety - odpadł po awarii skrzyni biegów (56).
- Nadal nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być, ale po ostatnich testach jestem zdecydowanie bardziej zadowolony z samochodu - powiedział Kimi Räikkönen. - Wygląda na to, że mamy dobre tempo i liczę, iż utrzymamy je w następnych wyścigach. W końcu powiódł się start i to bardzo pomogło. Samochód był dobry, lecz jeszcze nie perfekcyjny. Przed pierwszym postojem próbowałem cisnąć, ale miałem trochę kłopotów z dublowanymi kierowcami. Po drugim tankowaniu udało mi się wyjechać przed Felipe. To dobry dzień dla mnie i zespołu.
- Z pewnością przegrałem dzisiaj z powodu tłoku na torze - uznał Felipe Massa. - Po pierwszej sekcji miałem 4 sekundy przewagi nad Kimim. Tor był wolny i wszystko działało doskonale. W drugiej sekcji Kimi przejechał trzy okrążenia więcej, a ja straciłem czas przy dublowaniu. Nawet gdy nie jedziesz tuż za innym samochodem, znacznie spada dociążenie i nie możesz się zbliżyć. To był dzisiaj mój największy problem i dlatego straciłem zwycięstwo.
- Ogólnie jestem zadowolony z zespołu - mówił Lewis Hamilton. - Zdobyliśmy sporo punktów. Ferrari są szybkie, ale sądzę, że możemy je dogonić w następnym wyścigu. Moim zdaniem, w Silverstone będziemy konkurencyjni. Zespół ciężko pracuje w fabryce, żeby poprawić samochód i wiem, że w kolejnym wyścigu będziemy szybsi. Mój start nie był najlepszy. Nie wiem, co się stało, ale zobaczyłem, jak obok przelatuje Kimi. Początkowo miałem dobre tempo, byłem trochę szybszy od Kimiego i zamierzałem mocno cisnąć. Ale tutaj gdy się zbliżasz, tracisz dociążenie i jeżeli nie jesteś lepszy o sekundy, to nie zdołasz nikogo wyprzedzić.
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.