Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Magnussen podpadł ekipie Racing Bulls

Zespół Racing Bulls chce poruszyć z FIA temat zachowania Kevina Magnussena. Zdaniem przedstawicieli zespołu Duńczyk w trakcie Grand Prix Arabii Saudyjskiej w niesportowy sposób wstrzymywał rywali.

Yuki Tsunoda, RB F1 Team VCARB 01 battles with Kevin Magnussen, Haas VF-24

Magnussen ruszał z trzynastego pola i zyskał pozycję, ale przy próbie obrony zepchnął Alexa Albona na ścianę. Sędziowie wlepili mu 10 sekund kary i jasne było, że Duńczyk nie będzie się liczył w walce o punkty.

Haas postanowił jednak strategicznie wykorzystać Magnussena i stworzyć z niego bufor oddzielający rywali od Nico Hulkenberga, który nie zjechał po twarde opony, gdy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Zabieg ten powiódł się. Magnussen na tyle wstrzymał resztę stawki, że „Hulk” po swoim pit stopie pozostał w punktowanej dziesiątce.

Wspieranej przez ORLEN ekipie Visa Cash App RB nie spodobał się jednak sposób, w jaki Magnussen starał się utrzymać przed rywalami. W pewnym momencie wyprzedził Tsunodę poza torem i nie oddał pozycji. Otrzymał od sędziów kolejne 10 s kary, które i tak nie wpływało już na jego wyścig.

Czytaj również:

Szczególnie niezadowolony był Alan Permane, dyrektor sportowy RB:

- Wyposażyliśmy go w pośrednie opony, a kiedy pojawił się samochód bezpieczeństwa, wezwaliśmy, aby wziął twarde - opowiadał Permane o strategii dla Tsunody. - To, co się potem wydarzyło, trudno zaakceptować.

- Magnussen specjalnie zjechał z toru, aby znaleźć się przed Yukim i spowolnił go nawet o 2 s na okrążeniu. To pozwoliło Hulkenbergowi, który jeszcze nie był u mechaników, stworzyć przewagę i po pit stopie wrócił on oczywiście z przodu.

- Według mnie nie jest to właściwe i stanowi idealną definicję niesportowego zachowania. Jestem przekonany, że my i inne zespoły porozmawiamy o tym z FIA, mając na względzie kolejne wyścigi.

Yuki Tsunoda, RB F1 Team VCARB 01

Yuki Tsunoda, RB F1 Team VCARB 01

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

W podobnym tonie wypowiedział się Laurent Mekies, szef zespołu: - Yuki walczył o finisz w dziesiątce. Jednak wyprzedził go Magnussen, który w tym celu zjechał z toru, a potem spowolnił całą grupę, aby jego zespołowy kolega zbudował sobie przewagę.

- Kara nałożona na Magnussena była bez znaczenia, ale zniszczył on wyścig Yukiemu.

Z kolei Tsunoda był po części zły na siebie, że pozwolił wyprzedzić się Magnussenowi.

- To było bardzo frustrujące. Moim błędem było to, że pozwoliłem minąć się Kevinowi - przyznał Japończyk pytany przez Motorsport.com. - Trzeba jednak powiedzieć, że wyprzedził mnie mając cztery koła poza torem.

- Dostał 20 s kary, ale po prostu sobie jechał. To trochę niesprawiedliwe, choć jednocześnie prawdą jest, że pozwoliłem mu się wyprzedzić. I to był mój błąd. Myślę, że gdybym spisał się idealnie, mógłbym się obronić i spróbować wyprzedzić samochód przede mną.

- Jestem jednak w stanie zrozumieć jego postępowanie. Pomógł zespołowi zdobyć punkty. Robił, co tylko mógł, aby zachować pozycję. Jechał niebezpiecznie i ja prawie rozbiłem się w zakręcie numer 2. Nie powiedziałbym, żeby to było fair, ale jestem w stanie zrozumieć jego wysiłki.

Czytaj również:

Polecane video:

Oglądaj: Podsumowanie GP Arabii Saudyjskiej 2024

Poprzedni artykuł Mercedes wróci do gry?
Następny artykuł Bearman zachował spokój

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry