Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Oscar Piastri, McLaren

McLaren powinien się odwołać?

Guenther Steiner krytykuje McLarena za brak obrony ukaranego w Brazylii Oscara Piastriego.

Były szef zespołu Haasa skrytykował McLarena za brak reakcji wobec 10-sekundowej kary nałożonej na Piastriego podczas Grand Prix Sao Paulo.

Australijski kierowca otrzymał karę czasową i dwa punkty karne do superlicencji po zderzeniu z Andreą Kimim Antonellim z Mercedesa, co doprowadziło do kolizji Mercedesa Włocha z Ferrari Charlesa Leclerca.

Czytaj również:

Bolid Monakijczyka doznał poważnych uszkodzeń i Leclerc musiał wycofać się z wyścigu. Antonelli miał więcej szczęścia i ukończył wyścig na drugim miejscu.

Według sędziów Piastri nie zapewnił sobie wymaganej przepisami pozycji przed i w wierzchołku zakrętu, ponieważ jego przednia oś nie znajdowała się na wysokości lusterka samochodu Antonelliego zgodnie z wytycznymi dotyczącymi standardów jazdy przy wyprzedzaniu po wewnętrznej stronie zakrętu.

Nie można tego tak zostawiać - Guenther Steiner

W tej sytuacji podjęto decyzję, że pełną odpowiedzialność za kolizję ponosi kierowca McLarena.

Po wyścigu kara bardzo szybko stała się głównym tematem rozmów, a wielu określiło ją jako zbyt surową. Leclerc, który wycofał się po kolizji, argumentował, że Piastri nie ponosił wyłącznej winy za ten incydent.

- Oscar podszedł do tego manewru zbyt optymistycznie - powiedział Leclerc. – Ale Kimi wiedział, że Oscar jest po wewnętrznej i pokonał zakręt tak, jakby McLarena tam w ogóle nie było, dlatego moim zdaniem nie można winić wyłącznie Oscara.

W podcaście The Red Flags Steiner argumentował, że McLaren powinien był zakwestionować decyzję sędziów.

Oscar Piastri, McLaren

Oscar Piastri, McLaren

Autor zdjęcia: Nelson Almeida / AFP via Getty Images

- Czemu nie zareagowali i przynajmniej nie powiedzieli sędziom, co o tym myślą? Nawet Leclerc powiedział: „To nie była wina Oscara”.

Twierdząc, że nawet gdyby protest okazał się nieskuteczny, podniósłby morale w zespole.

- To również kwestia psychologiczna. Oczywiście, sam czasami przesadzałem, co nie zawsze pomaga, ale jak przedstawisz fakty, pokazujesz, że to i tamto jest złe. Nie wiesz czy wygrasz, ale zawsze trzeba próbować. Takie jest moje zdanie.

- Nie chodzi tu o samych kierowców, ale o cały zespół, bo wszyscy, którzy wrócą do domu po wyścigu, muszą czuć, że dają z siebie wszystko. Nie można tego tak zostawiać – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Cadillac już testuje
Następny artykuł Piastri nie traci nadziei

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry