Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Młodziak już zaimponował

Szef Haas F1 Team Ayao Komatsu stwierdził, że Oliver Bearman zdążył mu już zaimponować jako kierowca dojrzały i potrafiący spojrzeć w szerszej perspektywie.

Oliver Bearman, Reserve Driver, Ferrari and Haas F1 Team

Oliver Bearman, Reserve Driver, Ferrari and Haas F1 Team

Autor zdjęcia: Simon Galloway / Motorsport Images

Bearman jako podopieczny Ferrari Driver Academy od jakiegoś czasu przymierzany był do Formuły 1. Pierwszy prywatny test zaliczył jesienią ubiegłego roku, a niedługo potem wystąpił w pierwszym treningu poprzedzającym Grand Prix Meksyku.

W tym roku mianowano go kierowcą rezerwowym Ferrari oraz Haasa. Do bolidu Scuderii 19-latek wskoczył już na początku sezonu. W Arabii Saudyjskiej zastąpił niedysponowanego zdrowotnie Carlosa Sainza i zajął siódme miejsce. Z kolei w Azerbejdżanie przejął Haasa zawieszonego za punkty karne Kevina Magnussena i dowiózł punkt za dziesiątą pozycję.

Zanim Bearman miał okazję pościgać się na ulicach w Baku, jego miejsce w stawce na sezon 2025 zostało potwierdzone. Haas zabezpieczył sobie usługi młodego Brytyjczyka, a Komatsu stwierdził, że od dłuższego czasu był świadomy ponadprzeciętnych umiejętności 19-latka.

Czytaj również:

- Nie jestem zaskoczony – stwierdził Komatsu w odniesieniu do występu Bearmana. - Nie chcę też jednak umniejszać Olliemu. Po prostu nie jestem zaskoczony, ponieważ już podczas tych treningów widziałem z jego strony wiele dobrych rzeczy. Spodziewałem się tego.

- Gdy po raz pierwszy jechał dla nas w FP1 w Meksyku, zaimponowała mi jego umiejętność dostrzegania szerszego obrazu. Rozumiał, jaką rolę musi odegrać, co i kiedy musi zrobić. I bardzo szybko się uczył.

- W Baku cel był już zupełnie inny. W porównaniu z samymi treningami, podejście do całego wyścigowego weekendu musi się różnić. Jednak to, co zrobił i jak to zrobił... Wszystko to widziałem już podczas tamtego FP1 w Meksyku. Chociaż oczywiście kraksa w FP3 w Baku była niekorzystna.

- Tego nie wiedziałem. Jak poradzi sobie z tym niepowodzeniem. Później ponownie był dobry. Przestawił się, był skoncentrowany, potrafił powtórzyć udane rzeczy z piątku i z rozpędem zaczął Q1. To było świetne. Imponujące. Ale tego się spodziewałem.

Oliver Bearman, Haas VF-24, leaves the garage

Oliver Bearman, Haas VF-24, leaves the garage

Autor zdjęcia: Simon Galloway / Motorsport Images

Komatsu docenił też dojrzałość Bearmana, który bez chwili wahania przepuścił w trakcie wyścigu szybszego od siebie zespołowego partnera – Nico Hulkenberga.

- To, co pokazał w wyścigu, kiedy poprosiliśmy o zamianę pozycji... W porządku, nie był zadowolony i w pełni to rozumiem. Ale po prostu to zrobił. Nie blokował Nico przez kolejne okrążenia. Pokazał dojrzałość.

Czytaj również:

Bearman punkt wywalczył po tym, jak rozbili się Sergio Perez i Carlos Sainz, a on sam w porę zareagował na zieloną flagę i odebrał pozycję wspomnianemu Hulkenbergowi.

- To kolejna rzecz. Zawsze jest bardzo spokojny, nawet gdy go coś wkurzy. Pokazuje to też ta sytuacja z końca wyścigu. Były żółte flagi, dużo odłamków. Zachował przytomność umysłu i stwierdził, że Nico nie zareagował, więc pojechał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Aston Martin nie szuka wymówek
Następny artykuł Leclerc zapewnia Hamiltona

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry