Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mówią przed GP Chin

ROMAIN GROSJEAN: - Szanghaj nie jest moim ulubionym wyścigiem, ale spędzę tam moje 28 urodziny, więc spróbujemy dobrze się spisać.

To dość wyjątkowy tor, gdzie trudno znaleźć odpowiednie ustawienia i może też być zimno. Nigdy nie wiadomo czego się spodziewasz, z wyjątkiem korków, kiedy chce się dojechać na tor. W 2012 w Szanghaju zdobyłem moje pierwsze punkty w F1, jak również w zeszłym roku, kiedy Kimi był drugi. Miejmy nadzieję, że to dobry znak i że będziemy mieli dobre wspomnienia z tego weekendu. Jak tor będzie pasował pod E22? Nie wiem. To będzie interesujące i trudne, ale cały czas staramy się uzyskać dobry czas i chcemy się przygotować jak najlepiej, kiedy nasz sezon tak naprawdę zacznie się w Barcelonie.PASTOR MALDONADO: - Szanghaj to techniczny tor z jedną z najdłuższych prostych w sezonie. To może być dla nas utrudnienie, ponieważ nie jesteśmy najszybsi na prostych i zobaczymy, jak możemy popracować nad poprawą osiągów w zakrętach. To będzie dla nas wyzwanie. Tu jest mieszanka szybkich i średnich zakrętów, gdzie potrzebujemy dobrego docisku. To wymagający tor, który lubię i nie mogę doczekać się ścigania. Jak będzie się jeździć bolidem F1 nowej generacji w Szanghaju? Tak jak na wszystkich torach, które odwiedzamy w tym roku, to będzie nowe doświadczenie i będziemy starali się poprawiać w trakcie weekendu.LEWIS HAMILTON: - Dobrze, że było trochę przerwy po tak długiej podróży, ale już nie mogę doczekać się powrotu do samochodu. Ostatni wyścig w Bahrajnie był fantastyczny, nie tylko dla zespołu, ale również dla sportu i jestem pewien, że to nie ostatni raz w tym roku, kiedy widzieliśmy takie show. Jestem teraz w bardzo dobrym miejscu. Gdy chodzę po garażu widzę pozytywną energię w zespole. Wszyscy są skoncentrowani, aby wycisnąć wszystko z tych pierwszych wyścigów i dalej poprawiać formę. W Chinach miewałem swoje wzloty i upadki. Z jednej strony tylko dwa razy finiszowałem poza podium. Z drugiej, w swoim pierwszym sezonie w Formule 1, straciłem tam prowadzenie w mistrzostwach, kiedy wpadłem w żwir przy zjeździe do boksów. Generalnie za każdym razem, kiedy tu przyjeżdżam, jestem mocniejszy, a tor pasuje pod mój styl jazdy. Celem, jak zawsze, jest zwycięstwo. Jeżeli uda mi się to osiągnąć po raz trzeci z rzędu w ten weekend, będzie niesamowicie.NICO ROSBERG: - Chociaż ostatni wyścig był rozczarowujący jeśli chodzi o mój wynik, dobrze było zobaczyć wszystkie późniejsze pozytywne komentarze. Pokazaliśmy, że ciśniemy jak nigdy wcześniej, aby utrzymać się na czele stawki. Z tym będzie coraz trudniej, ale mam pełne zaufanie wobec zespołu.. Każdego dnia i na każdym etapie dostrzegam determinację w dążeniu do zwycięstwa. To zapewnia kierowcy dużą motywację: kiedy wszyscy tak samo bardzo chcą to osiągnąć. Układ toru pasuje pod mój styl jazdy. Lubię się ścigać na tym torze i chce znów znaleźć się na najwyższym stopniu podium. Chińscy kibice są świetni, są naprawdę entuzjastycznie nastawieni. Miło widzieć, jak lubią nasz sport i dopingują podczas weekendu wyścigowego. Mam nadzieję, że uda nam się zapewnić im taką rozrywkę, jaka oni zapewniają nam poza torem.JENSON BUTTON: - Po rozczarowującym wyścigu w Bahrajnie, myślę, że jedziemy do Chin, aby cos udowodnić, musimy zdobyć trochę punktów i zaliczyć kolejny wyścig, który pokaże tempo, jakie czujemy, że ma nasz bolid. Bahrajn pokazał, że z wyjątkiem dwóch pierwszych bolidów, wyścigi są szybkie, jest dużo akcji i poziom jest wyrównany. Jest mały margines błędu co wymaga od nas perfekcji – dobrych treningów, kwalifikacji i czystego wyścigu, abyśmy znaleźli się w czołówce, która ściga liderów. Generalnie zawsze lubiłem ścigać się w Chinach. Wygrałem tam w 2010 roku i zawsze miałem tam dobre wyniki dla McLarena. Chociaż tor niezbyt odpowiada naszemu bolidowi, uważam, że możemy wszystko poskładać.KEVIN MAGNUSSEN: - Kończąc ostatni wyścig miałem wrażenie, że nie wycisnąłem wszystkiego z bolidu i z samego siebie. Liczę, że dwa dni testów spędzone w Bahrajnie pozwolą mi odzyskać komfort w MP4-29. Już nie mogę doczekać się wyścigu. Widziałem ten tor tylko w telewizji. Składa się z różnych zakrętów. Zapowiada się, że pierwszy zakręt jest wymagający, spodziewam się również, że zobaczymy tam trochę spektakularnych prędkości i sporo manewrów wyprzedzania na tylnej prostej, która jest jedną z najdłuższych w F1.FELIPE MASSA: - W Chinach jest bardzo długa prosta, która będzie dobra do wyprzedzania, szczególnie dla naszego samochodu, który ma dobrą prędkość. Są również wolne zakręty, gdzie jest wymagany dobry docisk. Liczymy na kilka nowych części, które powinny nam pomóc pod kątem przyczepności. Nadal musimy poprawić samochód w mokrych warunkach, więc liczymy, że w ten weekend będzie sucho, ale zapowiada się i tak ciężka praca przy poprawianiu bolidu.VALTTERI BOTTAS: - Jak dotąd sezon przebiega pozytywnie i nie możemy doczekać się Chin. Wciąż musimy zrobić krok naprzód w kwestii osiągów, szczególnie, że ten tor jest inny w porównaniu do Bahrajnu. Długa prosta będzie naszym mocnym punktem przy wyprzedzaniu, ale musimy spisać się dobrze w zakrętach, aby być na tyle blisko, by to wykorzystać. Liczymy, że poprawimy nasz docisk w wolnych zakrętach. Jeśli to się uda, powinniśmy lepiej spisywać się w każdych warunkach, więc skupiamy się na tym obszarze. W Chinach pogoda może być zmienna, ale liczymy na suchy wyścig.NICO HULKENBERG: - Pokazaliśmy, ze mamy dobry pakiet i głód walki w czołówce. Notujemy dobre wyniki na wszystkich torach, o zupełnie różnej charakterystyce. Czujemy się pewnie, że samochód będzie się dobrze spisywał w Chinach. Jedziemy tam po testach w Bahrajnie i liczymy, że poprawimy nasze osiągi. Myślę, że możemy celować w kolejny konkurencyjny weekend.SERGIO PEREZ: - Podium w Bahrajnie było wspaniałe, to świetny wynik dla zespołu. Celem jest dalsze poprawianie się i kolejne podia. Bahrajn był pierwszą okazją, kiedy pracowałem z samochodem bez żadnych problemów przez cały weekend, więc czułem, że tam rozpoczął się mój sezon. Teraz musimy się zastanowić, co możemy zrobić lepiej w Chinach. Jednocześnie nie możemy dać się ponieść, bo wiemy, jak jest konkurencyjna F1 i wszystko może się zmieniać bardzo szybko. 

Poprzedni artykuł Haas ujawnił plany
Następny artykuł Inny tor, inne wyzwanie

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry