Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lando Norris, McLaren

Norris gotowy do walki

Lando Norris chce jak najszybciej wrócić do formy, pomimo, że w McLarenie obecnie lepiej spisuje się Oscar Piastri.

Wicemistrz świata jest pewien, że wkrótce jego forma wystrzeli na wyżyny, po tym jak w symulatorze próbuje odnaleźć rozwiązanie swoich problemów z tegorocznym samochodem.

Norris wygrał inauguracyjny wyścig sezonu 2025 w Melbourne, ale od początku miał problem z dopasowaniem się do nowego samochodu McLarena, który przeszedł znaczące zmiany w porównaniu z wersją z 2024 roku.

Tymczasem jego zespołowy kolega stał się bardziej skuteczny i niespodziewanie został pretendentem do tytułu, wygrywając trzy z pierwszych pięciu Grand Prix.

Drugie z rzędu zwycięstwo Piastriego w sezonie odniesione w Arabii Saudyjskiej pozwoliło Australijczykowi uzyskać niewielką, 10-punktową przewagę nad Norrisem w klasyfikacji kierowców. Norris uważa jednak, że świetna forma Piastriego nie jest czymś, czym należy się martwić, ponieważ wierzy, że wkrótce wróci do formy.

Czytaj również:

- Wcale się tym nie martwię. Dobrze sobie radzi i na to zasługuje - powiedział Norris w Miami. Oczywiście popełniłem kilka błędów i nie byłem na takim poziomie, na jakim powinienem być, ale wierzę, że wkrótce wrócę na szczyt.

- To dopiero 6 runda z 24. Nie będę tego powtarzał wiecznie. Wiem, że muszę się ruszyć i trochę podgonić, ale wciąż mam prędkość. Muszę jedynie uporządkować swoje „relacje” z samochodem i to jest trudna sprawa, ale jestem pewien, że mi się uda.

McLaren wziął na siebie część odpowiedzialności za zapewnienie Norrisowi osiągnięcia rytmu w MCL39, który prawdopodobnie będzie wymagał zarówno technicznych poprawek ze strony zespołu, jak i zmian w stylu jazdy kierowcy.

Norris potwierdził, że spędza dużo czasu w symulatorze, aby wyeliminować pewne bolączki. - To były produktywne dwa tygodnie - wyjaśnił. - To nie znaczy, że wiele rzeczy nagle się zmieniło. To nie tak, że wszystko zacznie magicznie działać tak, jak bym chciał, ale lepiej rozumiem pewne rzeczy.

- Większość mojej pracy w symulatorze opierała się na próbie zrozumienia niektórych z tych rzeczy, które nie działają dobrze i jakie środki można podjąć, aby zacząć zmieniać rzeczy w samochodzie.

Czytaj również:

Zamiast polegać na ulepszeniach McLarena, które prawdopodobnie pojawią się, gdy sezon F1 wróci do Europy, Norris mówi, że musi polegać na sobie, aby znaleźć większość rozwiązań.

- Myślę, że ulepszenia pomogą  — powiedział Brytyjczyk. - Ale nie chcę też polegać tylko na nich. Są też rzeczy, nad którymi próbuję pracować oddzielnie i mam nadzieję, że to lepsze rozwiązanie niż czekanie, aż wszystko się ułoży samo.

Oglądaj: Grand Prix Arabii Saudyjskiej - podsumowanie

Poprzedni artykuł Sainza to nie dziwi
Następny artykuł Piastri nie myśli o tytule

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry