Nowa postać w Audi bez wpływu na decyzję Sainza
Carlos Sainz stwierdził, że postawienie u steru Audi znanego mu z Ferrari Mattii Binotto nie wpływa na jego decyzję odnośnie przyszłego zespołu w Formule 1.
Carlos Sainz, Scuderia Ferrari
Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images
Sainz po tym, jak Ferrari postanowiło go wymienić za Lewisa Hamiltona od lutego szuka sobie etatu na przyszły rok. I chociaż kilkukrotnie przewidywano, że decyzja powinna zapaść wkrótce, wciąż nie wiadomo dla kogo Hiszpan będzie jeździł w sezonie 2025.
Nie jest tajemnicą, że jako pierwsze lukratywną ofertę przedstawiło Sainzowi Audi. Jednak zwycięzca trzech grand prix ma obawy odnośnie początkowej konkurencyjności projektu niemieckiego producenta i Saubera. Chętnie u siebie widziałby go również Williams, a na ostatniej prostej do gry włączyło się również Alpine.
Temat Audi wrócił po tym, jak we wtorek poinformowano o dużych zmianach w projekcie F1. Pożegnano się z Andreasem Seidlem i Oliverem Hoffmannem. Nowym dowodzącym został Mattia Binotto, przez lata związany z Ferrari.
Mattia Binotto, Carlos Sainz, Ferrari
Autor zdjęcia: Erik Junius
Właśnie Binotto ściągnął Sainza do Ferrari w 2021 roku. Sam kierowca zapewnił jednak teraz, że dobry znajomy w nowych barwach nie będzie miał wpływu na jego decyzję odnośnie wyboru zespołu.
- Uważam, że dołączenie Mattii dla każdego zespołu byłoby pozytywem, głównie ze względu na doświadczenie, jakie posiada i jakie jest w dzisiejszych czasach potrzebne do budowy dużego zespołu, jak na przykład Ferrari – ocenił Sainz.
- On ma doświadczenie z Ferrari i teraz może przynieść je do Audi. Jestem przekonany, że to dla nich wielki atut. Dlatego też go zatrudnili.
- Przybycie Mattii to dla nich dobra wiadomość, ale nie będzie miało zbyt dużego wpływu na moją przyszłość.
Dopytywany przez reporterów platformy DAZN czy kontaktował się w ostatnim czasie z Binotto, Sainz odparł:
- Wiele osób aktualnie do mnie dzwoni, nie tylko Mattia, ale tak, rozmawialiśmy. Pogratulowałem mu, ponieważ uważam, że to dla niego teraz idealne stanowisko.
29-latek dodał także, że nie zamierza się spieszyć z decyzją, ponieważ i tak to w dużej mierze od niego zależy, jak potoczą się losy niektórych etatów.
- Wciąż trwają rozmowy na temat mojej przyszłości i wszystko jest starannie analizowane. W zespołach, które obserwuję, wiele się zmienia, praktycznie co tydzień. Rynek zespołów ewoluuje podobnie jak rynek kierowców.
- Dam sobie czas na podjęcie decyzji. Analizuję wszystko to, co się zmienia.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.