Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

O przyszłości dopiero zimą

Carlos Sainz zapowiedział, że negocjacje dotyczące nowego kontraktu z Ferrari rozpoczną się dopiero zimą.

Carlos Sainz, Ferrari, Frederic Vasseur, Scuderia Ferrari Team Principal and General Manager

Kontrakt Sainza, podobnie jak drugiego kierowcy Ferrari Charlesa Leclerca, wygasa po przyszłorocznym sezonie. Frederic Vasseur, szef włoskiej stajni, wielokrotnie zapewniał, że rozmowy na temat nowych umów nie są jeszcze priorytetem. Przez to jednak przyszłości zarówno Sainza, jak i Leclerca towarzyszy mnóstwo plotek.

Hiszpana wiązano już z Audi, które wejdzie do F1 w 2026 roku, łącząc siły z Sauberem. Pozycję negocjacyjną Sainza wzmacnia również prezentowana w ostatnich tygodniach forma. To 29-latek przełamał hegemonię Red Bulla i w Singapurze zapewnił Ferrari pierwsze od wielu miesięcy zwycięstwo.

- Jeśli jesteś w dobrym momencie kariery, zawsze łatwiej jest negocjować - powiedział Sainz w rozmowie z hiszpańskimi dziennikarzami, podczas spotkania zorganizowanego przez jednego ze sponsorów. - Nie wydaje mi się jednak, żeby kilka ostatnich wyścigów zmieniło zdanie, jakie o mnie ma Ferrari i jakie ja mam o Ferrari.

- Obie strony wiedzą o swoich możliwościach i zimą moje intencje będą takie same, nawet gdybym nie wygrał w Singapurze.

Czytaj również:

Sainz zgodził się także z Vasseurem, że rozmowy na temat nowej umowy mogą poczekać do zimy.

- Przyszłość pewnie rozstrzygnie się, lub ja spróbuję podjąć decyzję, zimą. Sami wiecie, jakie są moje priorytety w perspektywie krótko-, średnio- i długoterminowej. Mam nadzieję, że zimą wszystko będzie jasne.

- Jeszcze nie siedliśmy do rozmów, ale nie chodzi o to czy ja chcę przedłużyć umowę. Po prostu w trakcie sezonu za bardzo nie ma na to czasu. Nie chcemy się teraz rozpraszać rozmowami o kontrakcie skoro zimą będziemy mieli cztery miesiące wolnego, by spokojnie usiąść i pogadać. To tylko kwestia czasu.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Mercedes „wróci” w 2024 roku
Następny artykuł Zadowolenie u Andrettiego

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry