RB20 ewolucją, a nie rewolucją
Red Bull zapowiedział, że RB20 będzie ewolucją świetnego tegorocznego samochodu, a nie kompletnie nową koncepcją. Ekipa z Milton Keynes spodziewa się też bardziej zaciętej rywalizacji.
Red Bull zdominował sezon 2023, bez problemu broniąc tytułów wśród kierowców i konstruktorów. Forma RB19 pozwoliła na szybkie zbudowanie bezpiecznej przewagi nad rywalami, co przyczyniło się do stosunkowo wczesnego zaprzestania rozwoju aktualnej konstrukcji i przerzucenia zasobów na przygotowania samochodu do przyszłorocznej kampanii.
W Milton Keynes zdają sobie sprawę, że stabilność przepisów pozwoli rywalom zmniejszyć dystans. Nie oznacza to jednak, że zimą pojawi się zupełnie nowa koncepcja. RB20 ma być raczej ewolucją swojego poprzednika aniżeli rewolucją.
Zapytany czego można oczekiwać po RB20, Christian Horner, szef zespołu, odparł: - Ewolucji, a nie rewolucji.
- Wszystkie obszary samochodu zostały sprawdzone. Nie możemy pozwolić sobie na samozadowolenie. Bolid w dużej mierze będzie ewolucją. Nie wymyślamy koła na nowo i taka w większości była nasza inżynieryjna dewiza przez ostatnie dwanaście miesięcy.
Red Bull wygrał w minionym sezonie aż 21 z 22 rozegranych wyścigów. Horner nie ma jednak wątpliwości, że kolejna kampania będzie dużo trudniejsza. Wspomniał o tzw. malejących zyskach oraz zagrożeniu ze strony rywali, którzy dzięki stabilnym przepisom mogą skopiować kluczowe obszary odpowiadające za sukces RBR.
- Oczekuję, że stabilne przepisy oraz nasze malejące zyski pozwolą zbliżyć się rywalom. Dotarliśmy do plateau krzywej wcześniej niż inni. Stawka się zacieśni. W kolejnym roku zawsze następuje reset. Jestem przekonany, że zobaczymy dużo więcej samochodów czerpiących z koncepcji RB19.
- W tym biznesie jeśli stoisz w miejscu, możesz się cofnąć. Szczyt osiągnęliśmy przed innymi, a w grę wchodzi też prawo malejących zysków.
Mimo wczesnego przekierowania zasobów na przyszłoroczny samochód, Horner stwierdził, że zyski tym spowodowane zostały zmniejszone przez ograniczenia związane z wykorzystaniem tunelu aerodynamicznego.
- Mimo że zaczęliśmy wcześniej, ograniczenia w tunelu sprawiły, że mieliśmy mniej czasu na sprawdzenie niż spora część naszych rywali. Musieliśmy więc bardzo oszczędnie i wybiórczo decydować, jak spożytkować ten czas w odniesieniu do RB20. Wykorzystamy mocne strony RB19.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.