Rywale Verstappena nie podejmują walki
Żaden zespół ani kierowca nie zdominowali Formuły 1 tak, jak zrobili to Red Bull Racing i Max Verstappen w sezonie 2023.
Powyższą opinią o dominacji podzielił się były szef Renault F1, obecnie stojący na czele formacji Hyundai Motorsport w WRC, Cyril Abiteboul. Jest zdania, że nawet seria zwycięstw Michaela Schumachera w Ferrari nie równa się osiągnięciom Maxa Verstappena i Red Bulla.
- Dominacja Ferrari miała miejsce w czasach, gdy stawka F1 była znacznie mniej wyrównana niż obecnie - stwierdził Abiteboul. - Ferrari dominowało dzięki budżetowi i strukturze, zdecydowanie przewyższając inne stajnie pod tymi względami.
- Oczywiście, Red Bull to prestiżowy zespół, który jest bardzo dobrze zorganizowany i finansowany, ale nie jest jedynym w tym kontekście. Mimo to dominują w środowisku, w którym inni przecież nie są tacy słabi - kontynuował Francuz.
Stwierdził, że sposób, w jaki Verstappen sięgnął po tytuł w końcówce poprzedniej ery technicznej w 2021 roku, a następnie odnosił kolejne sukcesy mimo zmienionych przepisów od sezonu 2022, był szczególnie imponujący.
- Kiedy zachodzą większe zmiany w przepisach, zdarza się, że któryś zespół znajdzie innowacyjne rozwiązanie - mówił dalej 46-latek. - Natomiast obecny regulamin obowiązuje już od poprzedniej kampanii. W związku z tym inne stajnie powinny stać się bardziej konkurencyjne będąc zaznajomione z utrzymanymi zasadami.
Jego zdaniem, jedną ze składowych dominacji Red Bulla jest stabilność kadry na najwyższych stanowiskach, na czele z Christianem Hornerem, Adrianem Newey’em i szefem sportowym Jonathanem Wheatley’em.
- Oni bardzo dobrze znają się nawzajem - dodał - Abiteboul. - Ich praca jest godna podziwu.
Oczywistym kluczem do absolutnej supremacji w minionej kampanii była dyspozycja Maxa Verstappena, do którego podejścia nie miał nawet partner zespołowy Sergio Perez, zdobywając o połowę punktów mniej.
- Max jest wyjątkowy - przekazał. - Natomiast Perez wcale nie jest debiutantem czy juniorem. Dał z siebie wszystko, ale cierpiał z powodu faktu, że Max ma bardzo specyficzny styl jazdy, a samochód jest zaprojektowany przede wszystkim właśnie pod kątem jego upodobań. Jest rozpieszczany w tym zespole. Jego kolegami byli także bardzo dobrzy kierowcy, tacy jak Pierre Gasly i Alexander Albon, którym także nie udało się uporać z bolidem Red Bulla.
- Verstappen ma wpływ psychologiczny na innych zawodników oraz prezentuje świetne umiejętności za kierownicą. Natomiast łatwość, z jaką wyprzedza rywali na torze, wynika z tego, że inni nawet nie podejmują z nim walki. Wiedzą, że nie mają szans. Zamiast zużywać opony, żeby go powstrzymać, po prostu pozwalają mu przejechać obok siebie - stwierdził z przymrużeniem oka.
Mimo dominacji Verstappena i rzekomego spadku o 20 procent widowni telewizyjnej na niemieckim rynku, np. Canal Plus we Francji odnotował podobne wyniki oglądalności zarówno w 2022, jak i w 2023 roku. Abiteboul jednak ostrzega, że dalsza dominacja Maxa może zaszkodzić serii.
- Mistrzostwa rozwijają się niezwykle dynamicznie pod względem komercyjnym, co przynosi takie nowości jak GP Las Vegas - powiedział. - Zainteresowanie mediów wiąże się nie tylko z wynikami i pierwszym miejscem w klasyfikacji kierowców.
- Jednakże długotrwała dominacja może stworzyć problemy, aczkolwiek byłbym zaskoczony widząc ją również w następnej kampanii. Sądzę, że Red Bull będzie musiał zmierzyć się z większą konkurencją, szczególnie przed kolejną zmianą przepisów, która nastąpi w 2026 roku - podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.