Schumacher powinien przestać marzyć
Zdaniem Berniego Ecclestone’a Mick Schumacher nie ma co liczyć na powrót do stawki Formuły 1.
Mick Schumacher awansował do F1 w 2021 roku, tuż po swoim zwycięskim sezonie w Formule 2. Niemiec związał się z ekipą Haasa. W debiutanckiej kampanii forma samochodu nie pozwalała mu na nic więcej niż walka o przedostatnią pozycję z Nikitą Mazepinem. Jednak w ubiegłym roku VF-22 dawał możliwość włączenia się do walki o punkty, co pokazał Kevin Magnussen, zatrudniony w miejsce Rosjanina.
Syn Michaela - siedmiokrotnego mistrza świata - nie wykorzystywał jednak w pełni potencjału samochodu, a w dodatku miał kilka poważnych wypadków, rujnujących budżet Haasa. Po sezonie podziękowano mu za współpracę. 24-latek znalazł posadę w Mercedesie i pełni tam rolę rezerwowego. Jego celem jest jak najszybszy powrót do wyścigowego fotela.
Były szef Formuły 1 nie widzi jednak większych szans na comeback Micka: - Powinien zapomnieć o tym marzeniu - stwierdził Ecclestone na antenie RTL. - Prędzej czy później wszyscy budzimy się ze snu.
- Musi to zaakceptować, zacząć rozglądać się za alternatywą oraz spróbować ją zrealizować.
Zdaniem Ecclestone’a Mickowi brakuje wsparcia ojca, którego głos miałby większe przebicie w padoku. Opieka matki oraz byłej menedżerki Michaela to za mało.
- Myślę, że potrzebował kogoś, kto naprawdę poprowadziłby go do sukcesu i przez cały czas się nim opiekował. Te obecne osoby nie są tego typu ludźmi. Mogą mu pomóc w wielu sprawach, ale w karierze jako kierowca Formuły 1.
Ecclestone wypowiedział się również na temat niedawnego skandalu. Jeden z niemieckich magazynów opublikował zmyślony wywiad z Michaelem Schumacherem wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
- Nie wiem czy można użyć słowa przestępstwo. Jednak bardzo złe jest, że muszą robić takie rzeczy, by sprzedać gazetę. Dla rodziny to również bardzo trudne.
Wydawnictwo odpowiedzialne za magazyn przeprosiło rodzinę Schumacherów, opinię publiczną oraz zwolniono redaktor naczelną pisma.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.