Scuderia AlphaTauri rośnie w siłę
Scuderia AlphaTauri przeszła w tym roku dużą restrukturyzację. To jednak nie koniec zmian w zespole mających na celu poprawienie jego konkurencyjności i rentowności.
W strukturach zarządzających Scuderią AlpghaTauri zachodzą obecnie gruntowne zmiany. Obejmują one odejście ze stanowiska długoletniego dyrektora ekipy, legendy Formuły 1, Franza Tosta. Włoch podejmie się roli konsultanta od sezonu 2024.
Szefem zespołu wspieranego w tegorocznych mistrzostwach świata przez ORLEN, będzie Laurent Mekies, dotychczasowy dyrektor sportowy Ferrari. Natomiast stanowisko dyrektora generalnego objął Peter Bayer.
Bayer wcześniej piastował różne role w FIA. Nadzorował powstanie piramidy wyścigów samochodów jednomiejscowych od kartingu do F1. Pracował przy stworzeniu Mistrzostw Świata w Rajdach Terenowych. Działał na rzecz poprawy bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju we wszystkich dyscyplinach sportów motorowych rozgrywanych pod egidą federacji.
Teraz stanął u sterów siostrzanej stajni Red Bulla, której zarząd dąży do rozbudowy ekipy, poprawienia jej konkurencyjności, jak również rentowności.
O planach strategicznych Scuderii AlphaTauri Austriak opowiedział wybranym przedstawicielom polskich mediów, w tym Motorsport Polska. Spotkanie, zorganizowane przez ORLEN, odbyło się w fabryce zespołu w Faenzie.
- Franz Tost był na czele tego biznesu od dawna. Natomiast już dwa lata temu zaczął myśleć o ewentualnej emeryturze, aby móc cieszyć się życiem. Normalnie bowiem jest to niemożliwe, ze względu na liczne podróże, rywalizację i presję, której doświadczamy każdego dnia - powiedział Bayer. - Po dwudziestu latach zajmowania się tym wszystkim poczuł, że nadszedł czas, aby pójść dalej, a stery przekazać komuś nowemu. Od pierwszego stycznia dołączy do nas w roli szefa zespołu Laurent Mekies przechodząc z Ferrari. Ja już spędziłem trochę czasu u boku Franza, podejmując się swoich obowiązków od czerwca. Oczywiście było to dla mnie niesamowite, że mogłem skorzystać z tej okazji i pracować z moim mentorem w ostatnim okresie.
- Jednocześnie, po stracie Dietricha Mateshitza, właściciele firmy zastanawiali się, czy potrzebujemy dwóch zespołów Formuły 1 - mówił dalej. - Analizowano również, jak mając dwie ekipy można zmaksymalizować ich wspólne działania i ekspozycję marki, ponieważ to jest kosztowne przedsięwzięcie. Po rozważeniu wszystkich opcji szybko doszli do wniosku, że nie sprzedadzą zespołu pomimo niesamowitych ofert. Natomiast chcieli, aby obie formacje blisko ze sobą współpracowały, w kontekście technicznym, marketingowym, komercyjnym, komunikacyjnym, a także w obszarze rozwoju zasobów ludzkich. Uznano również, że najlepiej jest to zrobić pod nowym kierownictwem, które zapewni świeże spojrzenie i energię. To idealnie współgrało z decyzją Franza o emeryturze.
Scuderia AlphaTauri skutecznie wykorzystuje swoją nowoczesną infrastrukturę zlokalizowaną w Faenzie. To właśnie tam znajduje się fabryka, w której od podstaw powstają ich samochody F1. Jednakże są gotowi na znaczące przekształcenia mimo wskazanej przedsiębiorczości.
Nadchodząca bliższa współpraca z Red Bull Racing stanowi inspirację do dalszego rozwoju. Planowana rozbudowa ich drugiej bazy w Wielkiej Brytanii ma na celu przyciągnięcie wykwalifikowanych inżynierów i stworzenie atrakcyjnego środowiska pracy, bez konieczności przeprowadzki do Włoch. Wszystko to ma przełożyć się na wzrost konkurencyjności zarówno pod względem sportowym, jak i komercyjnym.
- Generalnie będziemy współpracować z RBR bardzo blisko, również jeśli chodzi o marketing i komunikację - wskazał Bayer. - Nasz zespół jest mały, ale bardzo wydajny i wyjątkowo produktywny. Jednak Red Bull Racing w Milton Keynes zatrudnia ponad 100 osób w działach zajmujących się kwestiami komercyjnymi, głównie jeśli chodzi o pozyskiwanie sponsorów, których potrzebujemy do dalszego funkcjonowania.
- Uważamy, że jednym z najważniejszych elementów pod względem synergii jest rozwój zasobów ludzkich. Na różnice w osiągach wpływają rzecz jasna utalentowane kadry. Między innymi dlatego postanowiliśmy wybudować większy obiekt w Wielkiej Brytanii, aby skusić do pracy doświadczonych inżynierów - tłumaczył. - Ściągnięcie ich bowiem do Włoch, wraz z rodzinami jest skomplikowane. Dlatego powstaje obiekt w Milton Keynes, abyśmy byli atrakcyjnym środowiskiem do pracy.
- Wierzymy, że bliska współpraca z centralą firmy w Salzburgu oraz Christianem Hornerem i jego zespołem, pozwoli nam stać się bardziej konkurencyjnymi, nie tylko pod względem osiągów, ale także w roli pracodawcy. Z niecierpliwością oczekujemy na postępy w tym zakresie - podkreślił.
Scuderia AlphaTauri będzie miała nową tożsamość od sezonu 2024, nawiązującą do rodziny Red Bulla. W nazwie, której jeszcze nie ujawniono, znajdzie się także jeden z nowych partnerów, z którymi pomyślne rozmowy zostały już sfinalizowane.
Skład kierowców Scuderia AlphaTauri
Yuki Tsunoda reprezentuje zespół już trzeci sezon z rzędu. W tym roku jego nowym partnerem w pierwszej części kampanii był Nyck de Vries. Holender jednakże nie spełniał pokładanych w nim oczekiwań. W jego miejsce powołano Daniela Ricciardo, który z początkiem roku powrócił do rodziny Red Bulla.
- Jeśli chodzi o kierowców, rzecz jasna kluczowa jest konkurencyjność. Gdy okazuje się, że jeden z najważniejszych elementów, a mianowicie zawodnik, nie spełnia oczekiwań, konieczne jest podjęcie odpowiednich kroków. Gdy zakończyliśmy współpracę z Nyckiem de Vriesem zespół był na dziesiątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów, a na taką pozycję nie mogliśmy sobie pozwolić - przyznał.
- Wystarczyło spojrzeć na nastroje w zespole, kiedy widniejesz na dziesiątym miejscu, lub gdy przyjdziecie do fabryki w poniedziałek po weekendzie wyścigowym, w którym zdobyliśmy punkty. Różnica jest duża - wskazał. - Byłem tutaj po Grand Prix Meksyku, to zupełnie inna bajka. Po udanym występie wszyscy są zmotywowani i cieszą się z efektów wielu godzin swojej pracy.
- Może zabrzmię trochę surowo, ale analizujemy dokładnie każdy obszar. To prawda, że głównym naszym problemem na początku mistrzostw była aerodynamika samochodu, ale kwestia kierowcy także miała znaczenie. Natomiast co do silnika, cóż mogę powiedzieć, używamy tego samego, co Red Bull Racing. Musieliśmy więc podjąć jakieś działania. Pojawiła się interesująca opcja z Danielem Ricciardo. To nie tylko szybki kierowca, ale także bardzo doświadczony. Pomaga nam w ustawieniach samochodu, pracuje także z naszymi juniorami, takimi jak Liam Lawson czy Yuki Tsunoda. Daniel spędza z nimi czas, wspiera ich, jest dla nas bardzo ważny - powiedział.
Ricciardo wkroczył do akcji od Grand Prix Węgier. Niestety nie cieszył się zbyt długo z powrotu do ścigania. W wypadku podczas sesji treningowej przed Grand Prix Holandii złamał rękę. Kontuzja sprawiła, że musiał opuścić pięć kolejnych imprez.
W tym czasie zastępował go Liam Lawson jeden z juniorów Red Bulla. Nowozelandczyk dobrze wykorzystał swoją szansę, spisywał się świetnie. W GP Singapuru zdobył swoje pierwsze punkty w F1.
- Oczywiście był to dla nas ogromny cios, gdy rozbił się w Zandvoort. Jednakże mamy dostęp do świetnych talentów w programie juniorskim Red Bulla. Wiedzieliśmy, że Liam Lawson jest gotów wskoczyć do samochodu i świetnie się spisał - przyznał.
W składzie na przyszły rok pozostaną Tsunoda i Ricciardo. Lawson będzie pełnił rolę kierowcy rezerwowego dla obydwóch zespołów Red Bulla.
Bayer, odnosząc się do decyzji kontraktowych, wyjaśnił: - Doświadczony kierowca umiejętnie wskazuje zespołowi na problemy z samochodem, np. w aspekcie balansu. Wiadomości te płyną bezpośrednio do inżynierów, co pozwala na efektywną analizę zaistniałych trudności i dostosowanie ustawień bolidu.
- Natomiast w przypadku juniora, kierowana jest do niego duża ilość informacji od zespołu. Przekazywane są na różnych etapach działań operacyjnych i dotyczą wielu aspektów prowadzenia samochodu. Ma to na celu wspieranie młodego zawodnika w nauce i doskonaleniu jego umiejętności - dodał. - W naszej sytuacji ważne jest posiadanie w składzie rutynowanych reprezentantów, którzy mogą aktywnie przyczynić się do optymalizacji możliwości bolidu. W przypadku juniora tak nie jest. Dlatego mając na uwadze poprawienie konkurencyjności, postawiliśmy na Daniela i Yukiego.
Regularny rozwój samochodu
Dzięki wytężonej pracy inżynierów i techników w fabryce stajni w Faenzie oraz aerodynamików, których biuro projektowe znajduje się w Bicester, Scuderia AlphaTauri walczy obecnie z Williamsem o siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Przed finałem mistrzostw dzieli ich tylko siedem punktów.
Zdecydowana poprawa formy nie jest dziełem przypadku. Od Grand Prix Stanów Zjednoczonych w samochodzie AT04 wprowadzono m.in. duże poprawki w podłodze, zmieniono osłonę silnika oraz zmodernizowano zawieszenie.
Kolejne aktualizacje zaimplementowano także podczas kolejnych weekendów wyścigowych. Przyszłoroczny samochód bowiem będzie ewolucją obecnego, rzecz jasna stworzoną przy wspomnianej, ścisłej współpracy technicznej z Red Bullem. Tym bardziej zbierane obecne dane są bardzo cenne w kontekście przygotowań do kolejnej kampanii.
- Wszystkie rozwiązania widoczne w obecnym samochodzie zostaną wykorzystane w przyszłym roku. Cała filozofia, ze względu na obecną stabilność przepisów, polega na optymalizacji bolidu i poszukiwaniu kolejnych źródeł wydajności, wyścig po wyścigu. Dlatego ciągle pracujemy nad rozwojem do końca sezonu 2023. Niedawno powiedziałem na spotkaniu z prasą w Faenzie, że minimum to siódme miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Franz Tost uśmiechnął się wtedy, że to szóste miejsce. Biorąc pod uwagę osiągi uważam, że absolutnie jesteśmy w stanie to zrealizować. Patrząc na aktualne dane oraz nadchodzące plany rozwojowe, będzie jeszcze lepiej.
- Wierzymy, że poprzez maksymalne wykorzystanie dostępnych części (od Red Bull Racing), w ramach pozwalających na to przepisów, włączając w to przednie i tylne zawieszenie oraz inne elementy, które już stosujemy, powinniśmy poprawić osiągi samochodu - podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.