Od sensacyjnej zamiany, w wyniku której Liam Lawson wrócił do Racing Bulls, a Yuki Tsunoda awansował do Red Bull Racing, minęły już trzy Grand Prix.
Niedawno starszy doradca Red Bulla, Helmut Marko, przedstawił swoją opinię na temat Lawsona, a także opowiedział, jak wypada on w porównaniu z debiutantem w zespole, Isackiem Hadjarem.
Jako zespołowy kolega Maxa Verstappena, Lawson miał problemy z przyzwyczajeniem się do niezwykle trudnego w prowadzeniu RB21. W obliczu odpadnięcia z Q1 zarówno w Australii, jak i Chinach oraz braku punktów, Red Bull podjął decyzję o awansie Yuki Tsunody z Racing Bulls i „zdegradowaniu” Nowozelandczyka do juniorskiego zespołu.
Christian Horner stwierdził, że głównym celem zamiany było połączenie Verstappena w zespole z kimś, kto mógłby przyczynić się do rozwoju samochodu. W tej sytuacji, Tsunoda z pięcioletnim doświadczeniem w F1, byłby lepszym wyborem niż Lawson.
Chociaż zamiana nie przyniosła od razu korzyści — Tsunoda tylko raz zdobył punkty, a Lawson najwyżej był sklasyfikowany na 12. miejscu — to obaj kierowcy zyskali na pewności siebie.
W swojej kolumnie Speedweek Marko porównał Lawsona i Hadjara, czyli obecnych przedstawicieli juniorskiego zespołu Red Bulla.
- W kwalifikacjach w Dżuddzie Lawson był odrobinę szybszy od Hadjara, ale w wyścigu byli mniej więcej na równi.
Marko pochwalił również Hadjara, który szybko zaaklimatyzował się w zespole.
- Moim zdaniem Hadjar jest objawieniem pierwszej części sezonu — napisał Marko.
- Młody Francuz nie zna większości torów, ale był szybki od samego początku i popełnił niewiele błędów, poza tym w Australii.
- Isack stale notuje dobre czasy okrążeń, jednocześnie bardzo dobrze zarządzając oponami. Wszystko to robi stosunkowo spokojnie.
To znaczące słowa uznania ze strony Marko, biorąc pod uwagą, że Hadjar słynie ze swojego temperamentu, który jest jego największą słabością.
W F2 Hadjar dość często „wybuchał” przez radio, gdy sprawy nie szły po jego myśli. Jednak od czasu przejścia do F1 kierowca poczynił znaczne postępy w panowaniu nad emocjami.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy