Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lewis Hamilton, Ferrari

Vasseur zachowuje spokój

Jacques Villeneuve, obserwując jazdę Lewsia Hamiltona w Japonii stwierdził, że problem z przyczepnością tylnych kół w jego samochodzie może być dużym zmartwieniem dla Ferrari.

Hamilton przyznał, że był szczęśliwy, kwalifikując się na 8. miejscu do Grand Prix Japonii. Jak się okazuje, nie było to w cale takie łatwe zadanie, biorąc pod uwagę zaciętą walkę o pozycję w pierwszej dziesiątce na starcie.

Jedną z pierwszych trudności z jaką Ferrari musiało się zmierzyć już w sobotę było zwiększenie prześwitu samochodu, po tym jak Brytyjczyk został zdyskwalifikowany w Chinach z powodu zbyt dużego zużycia deski podłogi.

- Mamy bardziej podniesiony samochód niż byśmy chcieli. Jest to efekt uboczny ostatniego weekendu w Chinach – powiedział Hamilton.

To jednak nie był jedyny problem, z jakim siedmiokrotny mistrz świata zmagał się na torze Suzuka. Eksperci Sky F1 zauważyli, że Ferrari Hamiltona miało problem z przyczepnością tylnych kół.

Czytaj również:

- Patrząc na Ferrari jego tył wydaje się być mocno niestabilny — powiedział David Croft.

- Samochód ma tendencję do ślizgania się i przegrzewania opon. To na dłuższą metę nie wróży nic dobrego.

- Mercedes Geroge’a Russella pokonuje zakręty „ciaśniej”, dzięki czemu kierowca szybciej może się rozpędzać po wyjściu z zakrętu.

Hamilton awansował z ósmego na siódme miejsce w Grand Prix Japonii, wyprzedzając jedynie Isacka Hadjara. Po wyścigu sam potwierdził, że jego SF-25 ma problem.

Nie wdając się w szczegóły powiedział: - Znaleźliśmy w samochodzie coś, co nie działało jak należy przez ostatnie trzy wyścigi, więc naprawdę mam nadzieję, że gdy to zostanie naprawione, zacznę osiągać lepsze wyniki.

- Tracę nieco ponad jedną dziesiątą sekundy na okrążeniu z powodu tego problemu, który mamy. Mam nadzieję, że w następnym wyścigu zostanie to naprawione - dodał.

Hamilton jest obecnie ósmy w klasyfikacji kierowców z zaledwie 15 punktami na koncie, tracąc 47 oczek do lidera klasyfikacji, Lando Norrisa.

Tymczasem szef zespołu Ferrari, Fred Vasseur uważa, że ​​Scuderia poczyniła postępy, ale przyznaje, że  zniwelowanie przewagi McLarena zajmie trochę czasu.

- Nie spędziliśmy zimy, mając oczekiwania co do konkretnych miejsc w pierwszym wyścigu. Po prostu jechaliśmy do Australii, żeby się ścigać i spróbować wyciągnąć jak najwięcej z tego, co mamy - powiedział Vasseur.

Czytaj również:

- Mieliśmy dokładnie takie samo podejście w zeszłym roku. Jesteśmy w stanie wrócić do formy po pierwszych kilku wyścigach.

- Chcemy zachować to samo podejście. Różnica nie ma znaczenia, ani dzisiejsze wyniki. Musimy spróbować wykonać lepszą robotę w przyszłym tygodniu, aby wydobyć potencjał samochodu.

- Musimy poprawić się w każdym obszarze. Zrobiliśmy krok naprzód w porównaniu do ostatniej niedzieli, ale to na pewno nie jest idealny początek sezonu, a droga przed nami wciąż jest długa – dodał.

Oglądaj: Grand Prix Japonii 2025 - Podsumowanie

Poprzedni artykuł Z McLarena przez Alpine do Haasa
Następny artykuł Tsunoda nie współczuje

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry