Podczas pierwszego tego typu wydarzenia w historii, wszystkie 10 zespołów zjechało do Londynu na inaugurację 75. sezonu F1.
W hali O2 Arena w Londynie zebrało się około 15 tysięcy kibiców, ale pojawiły się pewne zastrzeżenia do zachowania niektórych widzów.
Część zgromadzonych fanów zaczęło z dezaprobatą buczeć, kiedy na scenie pojawili się Max Verstappen i Christian Horner z Red Bulla.
Kontrowersyjna sytuacja nie umknęła uwadze FIA. Federacja wydała specjalne oświadczenie, w którym potępia zachowanie publiczności.
Szef zespołu Mercedesa nie wierzy jednak, że Verstappen był obiektem buczenia podczas wydarzenia inaugurującego sezon F1 75 w Londynie.
Ale jeśli chodzi o szefa zespołu Red Bulla, Christiana Hornera, Wolff usłyszał buczenie głośno i wyraźnie, chociaż nie uważa, że pozostawiło to niesmak po wydarzeniu.
Wszystko doprowadziło do tego, że ojciec Maxa, Jos, oświadczył, że czterokrotny mistrz świata nie weźmie już udziału w temu podobnych wydarzeniach w przyszłości, jeśli odbędą się one w Anglii. Stanowisko Josa zostało poparte przez zespół Red Bulla.
Jednak zdaniem Wolffa – również obecnego na wydarzeniu inaugurującym sezon F1 75 – tłum nie wygwizdał Verstappena.
Podobnego zdania jest reporter Sky F1, Craig Slater. – Nie sądzę, aby on [Verstappen] został wygwizdany, słyszałem też mnóstwo okrzyków radości na jego cześć.
Horner, Slater i Wolff zgodzili się jednak, że kibice mogli zareagować negatywnie na obecność Vertsappena, ale Wolff stwierdził, że nie można z tego powodu umniejszać znaczeniu całego wydarzenia.
- Nie powinniśmy źle oceniać prezentacji, która była mega, tylko dlatego, że jedna osoba, słusznie lub nie, została wygwizdana, gdy przemawiała - kontynuował Wolff.
- To było wspaniałe wydarzenie ze świetną widownią. Prezentacja samochodów była rewelacyjna i wyznaczyła nowy format na nadchodzące lata.
Relacje Hornera i Wolffa są dalekie od ideału i duet nie stronił od słownych pojedynków, do których ostatnio doszło m.in. pod koniec sezonu 2024, kiedy na linii Verstappen i George Russell pojawiło się spięcie. Wolff nazwał wtedy Hornera „szczekającym małym terierem”.
Więc kiedy Slater żartobliwie zapytał, czy był jedną z osób, które wygwizdywały Hornera, Wolff odpowiedział: - Nie, nie wygwizdałem go. Było 15 000 innych osób, które to zrobiły.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy