Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
George Russell, Mercedes

Zadowolony pomimo problemów

George Russell wyjaśnił na czym polegały problemy, które pokrzyżowały mu plany walki o zwycięstwo w Grand Prix Las Vegas.

Po starcie z czwartego pola kierowca Mercedesa przekroczył linię mety na trzecim miejscu, ale dyskwalifikacja będącego bezpośrednio przed nim Lando Norrisa oznaczała, że został on sklasyfikowany na drugim miejscu.

Chociaż rywalizacja na ulicznym torze zakończyła się pozytywnie dla Russella, powiedział on mediom po wyścigu, że od piątego okrążenia zmagał się ze źle działającym układem kierowniczym. Problem dał o sobie znać również w kwalifikacjach.

- Problem z układem kierowniczym pojawił się najpierw w kwalifikacjach, a potem ponownie mniej więcej od piątego okrążenia głównego wyścigu – wyjaśnił brytyjski kierowca. W końcu udało mi się jednak przyzwyczaić do wyzwań związanych z tym problemem.

Czytaj również:

- Na początku drugiego okrążenia, kiedy Max wyjechał z pit-stopu, pomyślałem, że teraz go zaatakuję, żeby sprawdzić, czy uda mi się objąć prowadzenie. Niestety zniszczyłem prawą przednią oponę i przekazałem zespołowi, że nie sądzę, abym dojechał do mety na tych oponach.

- Każde kolejne okrążenie było coraz trudniejsze. Jechałem coraz wolniej i wolniej, myśląc sobie: „to nie jest fajne”. Trzecie miejsce było dziś maksimum, ale poza pierwszym okrążeniem, to po prostu nie był przyjemny wyścig.

Po zwycięstwie w 2024 roku Russell był jednym z faworytów do wygrania wyścigu w Las Vegas i choć w tym roku nie mógł stanąć na najwyższym stopniu podium, dostrzegł pozytywną stronę posiadania bardziej wszechstronnego samochodu.

- Średnia wyników z tego sezonu wygląda imponująco. Jeśli spojrzymy na zeszłoroczny Singapur, to byliśmy fatalni, ale wygraliśmy w tym roku. W zeszłym roku dominowaliśmy w Vegas i w tym roku też stanęliśmy na podium – dodał.

Read Also:

- Mamy obecnie bardziej uniwersalny samochód, podczas gdy zeszłoroczna wersja była albo wyjątkowo dominująca, albo fatalna. Finalnie mamy więc lepszy samochód, ale w kilku rundach zabrakło po prostu szczęścia – dodał.

Na trzy rundy przed końcem sezonu Mercedes zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów i wyprzedza o 40 punktów Red Bulla.

Poprzedni artykuł Bortoleto przeprosił
Następny artykuł Perez szczerze o Red Bullu

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry