Zamieszanie wywołane awarią serwerów
Problemy z infrastrukturą informatyczną Pirelli spowodowały niemałe zamieszanie w przekazywaniu informacji, dotyczących wykorzystywanych przez kierowców mieszanek opon podczas kwalifikacji.
Felipe Drugovich, Aston Martin Racing, Pirelli test Barcelona
Autor zdjęcia: Pirelli
Awaria serwerów włoskiego dostawcy opon Formuły 1 sprawiła, że podczas sobotniej czasówki błędnie wyświetlane były wszystkie komunikaty oraz infografiki dotyczące aktualnie eksploatowanych mieszanek przez kierowców.
Początkowo problem dotyczył typu opon, a dostrzeżony został, gdy kierowcy McLarena i Ferrari wyjechali na pośrednich oponach w Q1, a wszystkie grafiki wskazywały na opony miękkie. Późniejsze błędy dotyczyły nie tylko rodzaju mieszanki, ale także jej zużycia i przejechanych okrążeń.
Dane te są szczególnie istotne podczas kwalifikacji, ponieważ zdradzają, na jaką strategię zdecydował się każdy z zespołów i jaki ma jeszcze potencjał. Im lepsze opony zostawi się na decydującą fazę Q3, tym większe prawdopodobieństwo, że zawodnik będzie mógł walczyć o pole position. Przesadna pewność siebie może jednak skutkować brakiem awansu.
– Doszło do awarii systemu - powiedział Mario Isola, zapytany przez Motorsport.com o przyczyny zaistniałej sytuacji. - Zasadniczo system nie działał.
Carlos Sainz, Scuderia Ferrari, receives his Pirelli Pole Position Award from Mario Isola, Racing Manager, Pirelli Motorsport
Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images
– Nie otrzymywaliśmy danych z tabletu [używanego do rejestrowania opon, które zakłada każdy kierowca przy wyjeździe z garażu], więc nie mieliśmy ich w naszym serwerze i nie było możliwe dalsze przekazanie do Formuły 1
– Badamy przyczynę tego problemu, ponieważ coś takiego nie zdarzyło się przez wiele lat. To dziwne. Nasz system działa oczywiście w oparciu o Wi-Fi i inne technologie, dostarczane przez zewnętrzne firmy.
– Musimy zrozumieć, skąd wynikł problem, aby zapobiec podobnym sytuacjom [podczas niedzielnego Grand Prix Meksyku] i w przyszłości. Szczerze mówiąc, to było dziwne, bo nigdy wcześniej się to nie zdarzyło. Będziemy to badać.
Strategia na Grand Prix Meksyku nie wydaje się być przesadnie skomplikowana. Pirelli zapewnia, że najlepszym rozwiązaniem jest jeden pit stop, co daje tylko dwa scenariusze, start na pośrednich oponach i zmiana na twarde lub rozpoczęcie wyścigu na oponach z białym paskiem i dojechanie do mety na pośrednich.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.