Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Opinie po Poznaniu

PAWEŁ SZKOPEK: - W Poznaniu udało mi się wygrać obie rundy Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski i dodatkowo ustanowić kolejny rekord z czasem 1min 32, 233.

Oprócz drobnych kłopotów z akcesoryjnymi hamulcami Yamaha R1 spisywała się rewelacyjnie. Dopisała nam także pogoda. Bez dwóch zdań, to był znakomity weekend w wykonaniu naszego zespołu. Dotychczasowe wyniki zapewniły mi już tytuł Mistrza Polski sezonu 2015. W tym roku współpracujemy w dziedzinie zawieszeń ze znakomitym fachowcem, który przez wiele lat pracował w Australii – Ryszardem Bugajem. Jego pomoc i wiedza jest nie do przecenienia. Znakomite prowadzenie się mojego motocykla to w dużej mierze jego zasługa. Swoje zwycięstwa chciałbym zadedykować Berto Camlekowi, słoweńskiemu zawodnikowi, który zginął podczas ostatniej rundy Alpe Adria Cup na Hungaroringu. Startowaliśmy razem w jednym wyścigu. Jemu niestety nie udało się dojechać do mety.PAWEŁ GÓRKA: - To był trudny weekend, ale ostateczne wyniki nie są złe. W obu wyścigach miałem małe problemy techniczne, które nieco mnie spowolniły i zdekoncentrowały, ale dałem z siebie wszystko. W sobotę walczyliśmy zaciekle o czwarte miejsce. Ta walka trochę nas spowolniła i w efekcie nie udało się dogonić trzeciego zawodnika, ale cieszę się, że wygrałem pojedynek. Wiedziałem, że jestem szybszy, dlatego czekałem z decydującym atakiem do ostatniego kółka. To był bardzo fajny i ciekawy wyścig. W niedzielę niestety wyjechałem poza tor na trzecim okrążeniu i spadłem na sam koniec stawki, ale nie miałem zamiaru się poddawać. Wróciłem do walki i przebiłem się na szóste miejsce. Jestem piąty w tabeli i wciąż mam szansę na czwartą pozycję, dlatego dam z siebie wszystko podczas ostatniej rundy na Słowacji.SEBASTIAN ZIELIŃSKI: - Przyjechałem do Poznania z dokładnym planem. Wiedziałem, że jeśli wygram kwalifikacje, oba wyścigi i w obu ustanowię najlepszy czas okrążenia, będę mógł już w ten weekend świętować mistrzostwo. Kontrolowałem sytuację i nie chciałem ryzykować bardziej niż musiałem. W pierwszym wyścigu na cztery kółka przed metą miałem awarię przedniego hamulca, który praktycznie przestał działać, ale mimo wszystko moje tempo spadło tylko nieznacznie. Byłem bardzo skoncentrowany. W niedzielę także kontrolowałem sytuację od startu do mety. Mogłem pojechać jeszcze szybciej, ale wiedziałem, że najważniejszy jest tytuł i cieszę się z czwartego mistrzostwa. Po minięciu linii mety pomogłem jeszcze dopchnąć na finisz motocykl jednego z rywali, który przewrócił się w ostatnim zakręcie. Mógł dzięki temu zostać sklasyfikowany i także zdobyć punkty. Jestem bardzo szczęśliwy, ale to jeszcze nie czas na świętowanie, ponieważ sezon nie dobiegł jeszcze końca. Przed nami jeszcze jedna runda połączona ze zmaganiami międzynarodowej serii Alpe Adria. Nie muszę już teraz liczyć punktów, dlatego na Słowacji pojadę najszybciej jak się da. Chciałbym serdecznie podziękować moim przyjaciołom i kibicom. Wszystkim, którzy wierzyli we mnie i byli przy mnie nie tylko w trakcie tego sezonu. Dziękuję Wam za to, że jesteście i mnie wspieracie!MAREK SZKOPEK: - Niedzielny wyścig był bardzo udany. W sobotę jechałem na drugim miejscu, ale z powodu problemów technicznych dwukrotnie wyjechałem poza tor i finiszowałem tuż za podium. Dało mi to jednak jeszcze większą motywację, aby w niedzielę pokonać moich rywali i zrealizowałem swój plan. Z okrążenia na okrążenie byłem coraz szybszy. Umocniłem się na drugim miejscu w tabeli, a do lidera tracę tylko kilkanaście oczek. Do zdobycia podczas dwóch ostatnich wyścigów jest jeszcze 55 punktów, dlatego zamierzam walczyć do samego końca o tytuł mistrza Polski. Wszystko jest jeszcze możliwe.BARTŁOMIEJ LEWANDOWSKI: - To był piękny weekend zarówno na torze, jak i poza nim, ponieważ w Poznaniu odwiedziło nas bardzo wielu kibiców, którym dziękujemy za gorący doping i miłe słowa – powiedział Bartłomiej. - Przez cały weekend miałem świetne tempo i znów poprawiłem swoją życiówkę. W sobotę jechałem po czwarte miejsce, ale uślizg przedniego koła tuż przed metą kosztował mnie jedną pozycję. W niedzielę nie dałem już jednak moim bezpośrednim rywalom szans i finiszowałem tuż za podium. Przed nami dwa decydujące wyścigi, podczas których zamierzamy walczyć o mistrzostwo Superstock 1000!

Poprzedni artykuł Szkopek zdobywa tytuł
Następny artykuł Mówią przed GP Wielkiej Brytanii

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry