Widowiskowy występ Biesiekirskiego
Piotr Biesiekirski zakończył sezon motocyklowych mistrzostw Europy Moto2 w widowiskowym stylu sięgając po siódme miejsce na torze w Walencji.
Stawka 24 zawodników z 13 państw z całego świata miała przed sobą w Walencji wyjątkowo trudne zadanie. Motocykliści stanęli bowiem do walki na torze, na którym niedawno wymieniono asfalt, a do tego w czwartek i piątek nie byli w stanie przejechać ani jednego okrążenia.
Po starcie z ósmej pozycji jedyny Polak w mistrzostwach Europy szybko awansował na piątą pozycję, ale na trzecim okrążeniu został wypchnięty szeroko przez rywala i spadł na dziewiątą lokatę.
W drugiej połowie wyścigu zawodnik ekipy Fau55 Euvic Racing stoczył zacięty pojedynek w trzyosobowej grupie, widowiskowo sięgając w ostatnim zakręcie po siódme miejsce.
- To był chyba najbardziej zacięty i szalony wyścig w tym sezonie - mówił Piotr Biesiekirski. - Z powodu porywów wiatru przekraczających 110 km/h organizatorzy odwołali czwartkowe i piątkowe treningi, a te były wyjątkowo ważne, bo ścigaliśmy się na nowym dla wszystkich asfalcie. Wyścig był więc wielką niewiadomą. Po starcie awansowałem na piąte miejsce, ale po kilku okrążeniach jeden z rywali wywiózł mnie szeroko w zakręcie, przez co spadłem na dziewiątą lokatę. Musiałem gonić i ostro walczyć do ostatniego łuku, w którym przebiłem się na siódme miejsce.
- Zarówno w ten weekend, jak i przez cały sezon, mieliśmy tempo, aby walczyć o dużo więcej, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Przez cały rok mogłem jednak liczyć zarówno na wsparcie mojego zespołu i partnerów, jak i niezawodnych, polskich kibiców. Dziękuję - podsumował.
informacja prasowa
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.