Geniusz 22-latka, zacięta końcówka
Ralfs Sirmacis, pilotowany przez Artursa Siminsa, w debiucie za kierownicą auta klasy R5, okazał się najszybszy na trasach Rajdu Akropolu.22-letni Łotysz tym samym osiągnął swój życiowy rezultat.
Do tej pory mógł on pochwalić się dziewiątą lokatą na trasach Rajdu Liepaja 2015, gdzie startował Peugeotem 208 R2.- Starałem się zrobić wszystko jak najlepiej. Na niektórych odcinkach Kajto i Lukyanuk byli szybsi ode mnie. Myślę, że mam dobre doświadczenie na następne rajdy i będę szybszy. Marzenia stają się prawdą! - mówił Sirmacis.Drugie miejsce wywalczył lokalny matador Lambros Athanassoulas, który wystartował razem z Eliasem Panagiotounisem. Załoga Skody Fabii R5 straciła do zwycięzców blisko trzy minuty po nerwowym ostatnim odcinku. Grek poprawił także swój zeszłoroczny wynik na trasach Rajdu Akropolu (trzecie miejsce).- Na piętnastym kilometrze pojawiło się auto przed nami i jechałem w jego kurzu. Nic nie widziałem - mówił Athanassoulas.Podium dla Skody skompletował Jaromir Tarabus i Daniel Trunkat, którzy stracili do Greków 0,1 sekundy! Dla Czecha jest to drugie podium w historii startów w ERC i wyrównanie swojego najlepszego wyniku, którym do tej pory było trzecie miejsce na trasach Rajdu Barum 2013.- Straciliśmy trochę czasu na pierwszym odcinku. Czy będziemy drudzy czy trzeci jesteśmy szczęśliwi - mówił Tarabus.Za czołową trójką znalazła się kolejna załoga Skody: Jeets/Toom, którzy zdołali odeprzeć ataki Kołtuna i Pleskota. Polacy łapiąc trzy kapcie w trakcie całego rajdu i tak zdołali wspiąć się na piąte miejsce. Na ostatnim odcinku Kołtun zanotował blisko cztery minuty straty. Niestety Polacy otrzymali także minutę i czterdzieści sekund kary i spadli na szóstą lokatę za Wojciecha Chuchałę.- To dla mnie nowy rajd z nowym samochodem. Nie było błędów. Czuję się bardzo dobrze - mówił Jeets.Piąte miejsce wywalczyli najszybsi trzeci raz z rzędu w ERC2 Wojciech Chuchała i Daniel Dymurski.- Bardzo cieszymy się. To kolejne zwycięstwo. Rajd był łaskawy dla nas, mimo kilku problemów. Cieszymy się i czekamy na dalszą część sezonu - podsumował Chuchała.Czołową dziesiątkę skompletowali Tomasz Kasperczyk i Damian Syty w Fieście R5, odrabiający po pierwszym odcinku straty Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran w bliźniaczej rajdówce, Jose Luis Rios i Hernan Vargas Pena w Mitsubishi Lancerze Evo X, którzy wywalczyli drugi drugi stopień podium w ERC2 oraz Alexey Lukyanuk i Roman Kapustin w Fieście R5. Dla kierowcy Tiger Rally Team siódme miejsce w rundzie Mistrzostw Europy jest życiowym rezultatem.
- To był trudny weekend. Ten odcinek był szalony. Hamowałem tak dużo, że moje klocki hamulcowe płoną - mówił Kasperczyk.
- Wiedzieliśmy, że to będzie trudny rajd. Zaczął się dla nas bardzo źle. Mieliśmy problemy, ale dziękuję zespołowi i kibicom za pomoc. Mamy ekstra punkty. Walczyliśmy do końca i możemy być z tego dumni. Możemy walczyć na każdym rajdzie i to jest pozytywne. Możemy się poprawiać i to był dla nas dobry trening - mówił Kajetanowicz.
- To był trudny weekend. Jechałem teraz na maksimum i to nie było problmem. Mieliśmy pecha. Na poprzednim odcinku rura od turbo odczepiłą się i straciliśmy 3-4 minuty. To dobre doświadczenie - komentował Lukyanuk.
Na jedenastym miejscu zmagania zakończyłą załoga Erdi/Papp, trzecia w ERC2. Na dwunastym są najszybsi w ERC3 Bostanci i Vatansever.
- To był dla nas wspaniały weekend. Jesteśmy szczęśliwi. Dotychczas ten rajd był pechowy dla nas. Dobrze jesy wygrać w drugim starcie. Nie atakowałem na ostatnim odcinku. Chcey wrócić tu za rok w R5 i chcę wygrać ten rajd - mówił Bostanci.
Ostatni odcinek specjalny rywalizacji, blisko 34-kilometrowa próba Elatia/Karya 2 padła łupem Kajetanowicza, który wyprzedził Lukyanuka (+5,8), Sirmacisa (+12,7) i Tarabusa (+39,1). Na mecie zabrakło dotychczas drugiego w ERC2 Petera Rangi.
Kolejną rundę Mistrzostw Europy będzie stanowił Rajd Azorów, który jednocześnie będzie drugą rundą szutrową rundę ERC. Imprezę zaplanowano w dniach 2-4 czerwca.
W klasyfikacji sezonu Kajetanowicz (71) wyprzedza Lukyanuka (46), Breena (38), Sirmacisa (37), Atonassoulasa (27), Tarabusa (27), Monzona (25) i Chuchałę (24).
PO OS12
1. Sirmacis/Simins Skoda Fabia R5 2:53:12,5
2. Athanassoulas/Panayiotounis Skoda Fabia R5 +2:42,3
3. Tarabus/Trunkat Skoda Fabia R5 +2:42,4
4. Jeets/Toom Skoda Fabia R5 +5:41,9
5. Chuchała/Dymurski Subaru Impreza +8:19,9 (1.ERC2)
6. Kołtun/Pleskot Ford Fiesta R5 +9:11,1
7. Kasperczyk/Syty Ford Fiesta R5 +10:40,4
8. Kajetanowicz/Baran Ford Fiesta R5 +13:58,1
9. Lukyanuk/Kapustin Ford Fiesta R5 +20:05,5
10. Rios/Vargas Pena Mitsubishi Lancer Evo X +20:09,6
fot. FIA ERC
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.