Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Niestety, na drugim odcinku spotkał nas pech. Przy prędkości około 150 km/godz. uderzyliśmy w sarnę i mieliśmy trochę problemów, aby znaleźć się z powrotem na drodze. Niestety, uszkodzona chłodnica wody w naszym samochodzie uniemożliwiła kontynuowanie jazdy. Jutro skorzystamy z systemu SupeRally i wystartujemy w drugim etapie. Mam nadzieję, że przydział pecha na ten rajd został wyczerpany. Zapraszamy wszystkich do bezpiecznego kibicowania! Do zobaczenia na mecie.

Zawada/Gołda

ALEKS ZAWADA: - Jeleniogórskie odcinki po raz kolejny dały nam popalić. Tym razem nie awaria, a przygoda na odcinku Nielestno wykluczyła nas z dalszej rywalizacji. Jadąc bez tak zwanego ciśnienia popełniłem szkolny błąd, który zakończył się kilkoma rolkami. Po dwóch czy trzech dachach auto nie nadawało się do dalszej jazdy więc z przykrością wracamy do domu. Trudno, takie są rajdy.

GRZEGORZ GOŁDA: - Drugi raz nie ukończyliśmy rajdu w Jeleniej Górze i mam wielką nadzieję, że to był ostatni raz. Sam rajd tak jak przewidywaliśmy, ciekawy i wymagający. Jestem przekonany, że następnym razem będzie znacznie lepiej. Dziękujemy Kibicom za pomoc w akcji rolka.

Bębenek/Bębenek | Fot. Marcin Kaliszka

MICHAŁ BĘBENEK: - Jechaliśmy naprawdę dość równo i szybko, nie ma jednak to odzwierciedlenia w wynikach. Tak czasem bywa, że wydaje się nam, że jedziemy naprawdę szybko, a mimo to wyniki wskazują na to, iż można osiągać lepsze czasy. Nie jesteśmy uzbrojeni w pełny kit R4 i tutaj upatruję naszej straty czasowej. Na Rajdzie Świdnickim jechaliśmy kontaktowo z naszymi konkurentami, jednak po dozbrojeniu samochodów grupy N w pełny kit, okazuje się, że ma to spory wpływ na osiągane czasy i nie możemy zniwelować tej różnicy. Jutro postaramy się pojechać przytomnie. Są dwa nowe odcinki, bardzo techniczne, z wąskim i nierównym asfaltem. Może się jeszcze wiele zdarzyć i trzeba przede wszystkim dojechać do mety. To, że dziś nie jest tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, nie znaczy, że tak musi być jutro.

GRZEGORZ BĘBENEK: - Trasa rajdu to szybkie i suche asfalty o dobrej przyczepności. Jestem bardzo zadowolony z jazdy Michała. Troszeczkę jesteśmy zaskoczeni naszymi czasami na odcinkach. Liczyliśmy, że będzie nieco lepiej. W kolejnym rajdzie wystartujemy już z pełną wersją kitu i wtedy zobaczymy jak wpłynie to na uzyskiwane czasy. Dziś było przyczepnie i szeroko, jutrzejsze odcinki będą wąskie i wybijające. Wprowadzimy drobne korekty w zawieszeniu i pojedziemy w niedzielę swoim tempem.

Kajetanowicz/Baran | Fot. kajto.pl

KAJETAN KAJETANOWICZ: - Czujemy się doskonale. Ciśniemy ile sił, a samochód spisuje się bardzo dobrze. Jak widać przeróbki, które wprowadziliśmy w naszym samochodzie, wyszły na plus. Nie jesteśmy w stanie walczyć z Bryanem - jest o wiele bardziej doświadczonym zawodnikiem, bardzo rozjeżdżonym, a przede wszystkim jedzie innym samochodem. Nie poddajemy się i jutro na pewno będziemy walczyć, aby poprawić pozycję, choć druga jest znakomita. Na niektórych podbijających partiach przestawiało samochód nawet o metr, dlatego tak ważne było dziś i będzie jutro odpowiednie ustawienie zawieszenia. Na niedzielnych odcinkach będziemy mieć chyba jeszcze więcej zabawy, bo czekają nas jeszcze bardziej technicznie, bardziej podbijające, wąskie trasy, co wcale nie znaczy, że będzie wolniej. Na pewno będzie się działo :)

JAREK BARAN: - Jest OK. Nienawidzę oesu Kowary, a z jakiegoś powodu robimy na nim dobry czas, może dlatego, że chcę go jak najszybciej ukończyć... Jutro jest naprawdę trudny i ciężki dzień, dwa nowe oesy, szczególnie ten drugi w pętli bardzo mi się podoba - jest trudny, brudny i nierówny. Doping kibiców jest wspaniały.

Chuchała/Heller

WOJTEK CHUCHAŁA: - Złapaliśmy kapcia zaraz na początku odcinka, opona zeszła nam z felgi. To trochę zmieniło nasze plany na szybszą jazdę. Później jechaliśmy wolniej i ostrożniej, żeby bez kolejnych przygód dotrzeć do mety. Odcinki są bardzo trudne, jest dużo chytrych miejsc, gdzie trzeba na 100% zaufać opisowi. Nasz wymaga jeszcze dopracowania, więc zamierzamy go poprawiać wraz z kolejnymi kilometrami i rajdami.

KAMIL HELLER: - Na pierwszym odcinku drugiej pętli przebiliśmy oponę i zmienialiśmy koło na odcinku, więc straciliśmy sporo czasu. Następne oesy pojechaliśmy już spokojnie, ale czasy były w porządku. Kapeć wybił nas trochę z rytmu. Mieliśmy dwie przygody, więc nie było do końca tak, jak byśmy chcieli. Czekamy na jutro i mamy nadzieję, że tym razem ominą nas kłopoty.

Poprzedni artykuł Solo Bouffiera
Następny artykuł Kopecky po raz drugi

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry