Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Konfliktowe cięcie kosztów.

Stosunki pomiędzy FIA a zespólami uczestniczącymi w Rajdowych Mistrzostwach Świata ostatnimi czasy stają się coraz chłodniejsze i to nie za sprawą niskich temperatur panujących podczas dwóch pierwszych eliminacji sezonu.

Przyczyną są planowane cięcia kosztów uczestnictwa w WRC, których właściwie wszyscy chcą, ale każdy inaczej je widzi. Szef FIA, Max Mosley chciałby zunifikować niektóre części samochodów, jak choćby opony czy turbosprężarki, natomiast producenci woleliby plombować najistotniejsze elementy, tak żeby musiały wytrzymać więcej niż jeden rajd oraz przedłużyć ich czas homologacji na dwa, trzy lata.

Max Mosley odrzucił jednak propozycje wystosowane przez producentów i chce wprowadzić w życie ustalenia Komisji WRC, która się spotkała 14 stycznia w Londynie. Szef FIA mówi, że na tym spotkaniu wszystkie propozycje poza unifikacją opon zostały jednogłośnie zatwierdzone, również przez trzech przedstawicieli producentów i dziwi go, czemu próbują oni teraz przeforsować własne pomysły. Dogadano się nawet co do kwestii serwisowania i przeprowadzania rekonesansów tylko w rajdówkach od 2005 roku. „Wszystko zostało jednogłośnie przyjęte,” mówi Mosley dodając: „trudno jest zrozumieć, czemu później ktoś miałby powiedzieć, że się nie zgadza, skoro wszyscy na zjeździe komisji się zgadzali, również reprezentanci producentów.”

„Jeśli chodzi o redukowanie kosztów, to problemem jest, że występują dwie kategorie ludzi. Jest szef/menadżer zespołu, który prowadzi dział sportu, ale w rajdach to wygląda inaczej niż w Formule 1. Ogólnie mówiąc w F1 szef teamu prowadzi biznes i stara się żeby przynosił on zyski. W rajdach taka osoba prowadzi jeden dział wielkiego przedsiębiorstwa samochodowego. Jego głównym celem jest zwyciężać, a drugim posiadać największy i najlepszy z możliwych działów. Tak więc on nie bardzo się martwi o ekonomię, tylko o jakość sekcji jaką kieruje. Problematyczne jest to, że najważniejszy szef całej firmy produkującej auta myśli o ekonomii i aktualnie są duże naciski na ograniczenie kosztów. Dlatego jeśli koszty udziału w rajdach nie będą konkurencyjne w stosunku do innych form promocji i zwiększania sprzedaży aut cywilnych, to producenci nie będą chcieli startować w WRC.”

Szefowie teamów mają jednak nieco inne zdanie na ten temat i uważają, że ich propozycje lepiej by wpłynęły na tak chcianą, choć różnie widzianą redukcję kosztów. Co dalej?

(LEH)

Poprzedni artykuł Rovanpera wraca!
Następny artykuł Janusz Kulig (1969-2004)

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry