Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Koniec rajdu dla Nivette

Odcinek Kurów 1 zakończył pierwszą pętlę drugiego etapu Rajdu Nadwiślańskiego.OS9 okazał się pechowy dla załogi Filip Nivette/Kamil Heller.

Na jednym z cięć uszkodzili koło i dalsza jazda okazała się niemożliwa.

- Niestety dla nas to koniec rajdu. Na cięciu uszkodziła się felga i zablokowała się. Nie możemy jej wymienić :( Dziękujemy wszystkim za gorący doping - napisał Nivette.

Odcinek najszybciej pokonał Grzegorz Grzyb. Wyprzedził Jakuba Brzezińskiego o pięć sekund.

- Przykro mi, że Filip stoi. Przykro nam z jednej strony, ale jechał bardzo szybko. My mamy cały czas problem z zaworem. Robimy co możemy. Fajniej wygrać w normalnej walce niż w ten sposób – powiedział Grzegorz Grzyb

- Kontrolujemy nasze tempo, choć ciężko je kontrolować, jak się jedzie pierwszym. Nie przyspieszam, jest dużo fajnych miejsc rajdowych – powiedział Jakub Brzeziński.

- Tym razem bez przygód. Jest ślisko i ciężko. Jedziemy bezpiecznym tempem – powiedział Zbigniew Gabryś, kompletując czołową trójkę (+10,8s).

- Wszystko odpukać działa, bo to jest auto, które dopiero poznaję. Wszystko działa dobrze, dobrze dobrałem opony i bawimy się - powiedział Janek Chmielewski, notując czwarty czas (+26,1s).

- Fajny oes, mój ulubiony odcinek. To klasyk Rajdu Nadwiślańskiego. Niestety turbinka nie działa nam w stu procentach. Filip stał na prawym oporze. Chyba nie ma koła – relacjonował Mariusz Stec (+33s).

Maciej Rzeźnik na mecie odcinka nie ukrywał niezadowolenia z samochodu (+36,1s). - Katastrofa jest na tym rajdzie. Nie wytrzymam zaraz. Nie prowadzi się ten samochód i w ogóle nie jedzie.

- Wszystko ok. Gra. Mamy opony na suche i nie padało - powiedział Darek Poloński (+39,8s).

Dziesiątkę skompletowali Banasiewicz (+41,1s), Krupa (+44,4s) i Maj (+45,1s).

Kolejne miejsca zajęli: Lewandowski (+47,6s), Kręcioch (+49s) (najszybszy w 4F) i Gryc (+49,2s).

- Miało być dzisiaj szybciej, a jest gorzej. Darkowi już tylko pomachamy, on już cieszy się tytułem. Cały czas nam coś trzeszczy w silniku i nie wiemy co z tego wyjdzie - powiedział Tomek Gryc.

Lamot był czternasty (+50,9s), za którym Strychalski (+55,8s) i Krysiak (+1:00,1) skompletowali trójkę 4F.

Przed ostatnią pętlą Rajdu Nadwiślańskiego Jakub Brzeziński wyprzedza Grzegorza Grzyba o 23,9s. Po odpadnięciu Filipa Nivette trzeci jest Zbigniew Gabryś (+2:10.3). Mariusz Stec zajmuje czwartą lokatę i bezpiecznie prowadzi w Open N, z przewagą 2:27.8 nad Arturem Banasiewiczem. Janek Chmielewski, szósty w rajdzie, przewodzi stawce aut z napędem na jedną oś. Odskoczył od Darka Polońskiego, lidera klasy 4, już na 17,7s. Ósmy Dariusz Krupa kompletuje trójkę Open N. Tomasz Gryc jest dziewiąty, drugi w klasie 4. Dziesiątkę zamyka lider 4F Rafał Kręcioch.

fot. Maciej Niechwiadowicz
 

Poprzedni artykuł Kajto restartował silnik
Następny artykuł Awaria Vorobjovsa

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry