Kuzaj zdecydowanym zwycięzcą Rajdu Elmot!
Leszek Kuzaj z pilotem Maciejem Szczepaniakiem w Subaru Imprezie byli zdecydowanie najlepszą załogą 32 Rajdu Elmot i wygrali tę pierwszą eliminację mistrzostw Polski z ponad minutową przewagą.
Do końca trwała zacięta walka o drugie miejsce pomiędzy dwoma kierowcami Mitsubishi Lancerów - Michałem Sołowowem i Maciejem Lubiakiem, z której zwycięską ręką wyszedł ten pierwszy. Różnica między nimi po ostatnim oesie wyniosła 17,8 s.
"Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa i cieszę się również z tego, że zespół Subaru w większości dotarł do mety rajdu. Maciek Oleksowicz naprawdę jechał bardzo dobrze. Troszkę nam szkoda Marcina Bełtowskiego, który nie ukończył rajdu, ale to pewnie dlatego, że nie jechał Subaru. Trasa tegorocznego Elmotu była naprawdę znakomita i bardzo wymagająca. Niestety nie udało nam się zakończyć prac nad ustawieniami samochodu. Jesteśmy dalecy od ideału. Wydaje mi się, że samochód można jeszcze poprawić, ale potrzebuję jeszcze dodatkowych testów," powiedział na mecie zwycięzca, Leszek Kuzaj.
Na drugim przejeździe odcinków Walim oraz Zagórze najlepsza była załoga Michał Sołowow / Maciej Baran. Na dwa oesy przed końcem rajdu mieli niemal 20 sekund przewagi nad parą Maciej Lubiak / Macej Wisławski. O nadrobieniu ponad 50 sekund do Kuzaja nie było oczywiście mowy, ale trzeba było pilnować drugiego miejsca. Na OS15 (Sierpnica 2) Lubiak odrobił do Sołowowa 2,4 s., by na ostatniej próbie (Zarzecze 2) stracić sekundę i w efekcie przegrać walkę o drugą lokatę różnicą 17,8 s.
Czwarte miejsce przypadło Tomkowi Kucharowi z Krzysztofem Gęborysem – załoga ta była najszybsza na ostatnim oesie rajdu. Strata do Kuzaja wyniosła aż 1:50,4 s., a do Lubiaka 31 sekund.
Trzynasty odcinek okazał się pechowy dla Michała i Grzegorza Bębenków. Wypadli oni w swoim Mitsubishi Lancerze Evo VII z drogi i tam zakończyli udział w rajdzie. Przed OS13 znajdowali się na siódmym miejscu w rajdzie.
W kategorii Super 1600 triumfował Grzegorz Grzyb z Przemkiem Mazurem po raz pierwszy jadąc za kierownicą Suzuki Ignis S1600. Ostatnie dwa oesy wygrał w tej kategorii Sebastian Frycz z pilotem Maciejem Wodniakiem, ale na całej trasie rajdu Fiat Punto S1600 z numerem 5 był wolniejszy od Suzuki numer 8 o 1:08,2. Grzyb wygrał 11 z 16 odcinków specjalnych. Warto dodać, że na pierwszym oesie najszybszy w S1600 był Mariusz Pelikański. Szkoda, że kierowca Peugeota 206 S1600 musiał się wycofać na OS2 po urwaniu koła. Trzecie miejsce w S1600 przypadło parze Michał Kościuszko / Maciej Baran w oplu Corsie S1600.
"Myślę, że to doskonały debiut tego samochodu na polskich trasach. Chyba nikt przed rajdem na nas nie stawiał a my utarliśmy nosa niedowiarkom. Auto naprawdę wspaniałe, ale myślę, że konkurencja również ma szybkie samochody, tym bardziej, że znam Peugeota i wiem na co go stać. Myślę, że niej jest wiele gorszy, albo taki sam. Tak więc cieszę się, że sezon zapowiada się atrakcyjnie i mam nadzieję, że dalej pojedziemy tym autem w Mistrzostwach Polski," powiedział zwycięzca klasy S 1600 Grzegorz Grzyb.
Miejsce siódme wywalczyła załoga teamu Castrol Q-Service - Maciej Oleksowicz / Andrzej Obrębowski w Subaru Imprezie. Ostatnia punktowana lokata padła łupem Piotrów – Maciejewskiego i Kowalskiego w Mitsubishi Carismie GT. Maciejewski obronił się przed atakami Stefana Karnabala i był lepszy od niego o zaledwie 3,2 s!
Do ostatniego oesu trwała zacięta walka o zwycięstwo w Rajdowym Pucharze Peugeota. Różnicą 8,9 s. zwycięstwo odnieśli Łukasz Witas z Michałem Kuśnierzem. Druga załoga RPP w Elmocie 2004 to Dariusz Poloński / Tomasz Króliczek. Najniższy stopień podium przypadł Łukaszowi Szterleji z Markiem Lisickim. Różnica między tą trójką wyniosła zaledwie 11,9 s!
Po przejechaniu 16 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 230 kilometrów, do mety dojechało 35 załóg z 56, które znalazły się na liście startowej. Wśród pechowców znaleźli się między innymi wymieniani jako jedni z faworytów imprezy obrońca mistrzowskiego tytułu Tomasz Czopik, Mariusz Pelikański, Michał Bębenek czy Mariusz Stec.
Zgodnie z obowiązującymi w tym sezonie przepisami, w rajdzie nie startowały auta klasy WRC, a o zwycięstwo walczyli zawodnicy dysponujący samochodami grupy N lub autami w specyfikacji Super 1600.
Zgodnie z planem udało się rozegrać wszystkie 16 odcinków specjalnych. Żaden z nich nie został również przerwany. W trakcie rajdu nie interweniowały służby ratownicze a członkowie załóg, które wypadły z trasy nie odnieśli obrażeń.
32 Rajd Elmot był pierwszą rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski sezonu 2004. Kolejna odbędzie się w ostatni weekend maja w Polanicy. Wtedy zawodnicy wyjadą na trasę 61 Rajdu Polski, który będzie jednocześnie jedną z eliminacji Rajdowych Mistrzostw Europy.
(LEH / kom. pras.)
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.