Legendy rządziły w Polanicy
W dniach 29-30 sierpnia w Polanicy-Zdroju po raz drugi odbył się Polski Rajd Legend. Na starcie długo wyczekiwanej imprezy nie zabrakło takich gwiazd, jak Marcus Gronholm, Leszek Kuzaj, czy Patrick Snijers.
Polski Rajd Legend 2025
Autor zdjęcia: Piotr Furman
Tak nieprzebranych tłumów kibiców przy odcinkach specjalnych w Polsce nie oglądano od dawna. Druga edycja Polskiego Rajdu Legend przyciągnęła tysiące widzów, którzy na kultowych odcinkach specjalnych Dolnego Śląska chcieli zobaczyć klasyczne rajdówki prowadzone przez legendarne załogi. Na liście startowej ostatecznie znalazły się 83 ekipy, w tym wiele spoza Polski.
Organizator, Auto Moto Klub Kłodzko, przygotował dziewięć odcinków specjalnych o łącznej długości niespełna 45 km. To w zupełności wystarczyło, aby usatysfakcjonować fanów rajdów samochodowych, którzy przybyli do Kotliny Kłodzkiej nie tylko z Polski. W harmonogramie nie zabrakło takich klasyków jak Spalona, czy Młoty.
Wszystko zaczęło się w piątkowy wieczór krótkim, ale bardzo widowiskowym prologiem na ulicach Kłodzka. Próba nie była zaliczana do klasyfikacji generalnej rajdu, dzięki czemu kierowcy postawili na widowiskową jazdę. Punktem kulminacyjnym krótkiego oesu było rondo, na którym można było zobaczyć sceny rodem z San Marino, gdzie od lat rozgrywany jest Rally Legend.
Polski Rajd Legend 2025
Autor zdjęcia: Piotr Furman
Dobrą zabawę popsuł jednak deszcz, który spadł kiedy na trasę wyjeżdżały ostatnie załogi. Największe problemy z utrzymaniem się na drodze mieli Leszek Kuzaj i Łukasz Włoch. Patrick Snijers i Grzegorz Gac oraz Tomasz Czopik i Łukasz Wroński również walczyli o utrzymanie się na "czarnym".
Pecha miał Marcus Gronholm, który „dogadał” z organizatorem trzy pokazowe przejazdy. Niestety w jego Peugeocie 206 WRC (Fin startował nim w Rajdzie Safari w 2000 roku) doszło do awarii sprzęgła już po pierwszym przejeździe.
Sobotni etap najlepiej rozpoczęli Jacek Sobczak i Mateusz Pawłowski w Porsche 997 GT3. Na próbie Polanica Zdrój pokonali o 6,7 s Damiana Sawickiego i Michała Pryczka w Subaru Imprezie GT oraz Tomasza Jurkuna i Mariusza Kupca w Mitsubishi Lancerze Evo IX.
Kuzaj i Włoch, Czopik i Wroński oraz Snijers i Gac rozpoczęli ostrożnie. Prędkości stopniowo nabierał też Wiesław Stec i Artur Skorupa, którzy do Polanicy przywieźli Forda Fiestę Proto.
Po pierwszej pętli i czterech odcinkach specjalnych na czele klasyfikacji znajdowali się Sawicki i Pryczek. Na drugie miejsce awansowali Kuzaj i Włoch [+11,6 s]. Trzecie miejsce zajmowali fantastycznie panujący nad tylnonapędowym BMW M3 E36, Artur Sękowski i Paweł Pochroń.
Polski Rajd Legend 2025
Autor zdjęcia: Piotr Furman
Po spektakularnym dzwonie z rajdem pożegnali się Sobczak i Pawłowski, którzy wypadli z trasy przy prędkości ok 200 km/h na oesie Młoty. Z kolei na Chocieszowie z rywalizacją pożegnali się Czopik i Wroński. W ich Mitsubishi Lancerze Evo V awarii uległy hamulce i załoga wypadła z trasy, uderzając dość mocno w skarpę. Kierowcę i pilota odwieziono do szpitala, ale na szczęście skończyło się na ponaciąganych mięśniach, chociaż w przypadku Wrońskiego stwierdzono też odbite płuco.
Druga pętla to powtórka prób Polanica Zdrój, Spalona, Młoty i Chocieszów. Na Spalonej formą sprzed lat błysnęli Stec i Skorupa, którzy zapisali ten legendarny oes na swoje konto. W czołówce nie doszło jednak do większych zmian i drugą edycję Rajdu Legend wygrali Sawicki i Pryczek. Drudzy byli rewelacyjni Sękowski i Pochroń [+26,6 s]. Trzecie miejsce zajęli Kuzaj i Włoch [+32,7 s]. Popularny Kuzi liczył na trochę więcej, ale rano postawił na deszczowe opony i nie był już w stanie odrobić straty.
Drudzy w roku ubiegłym, Snijers i Gac, tym razem musieli zadowolić się ósmym miejscem. Najliczniejszą klasę D+H 4x4 zdominowały załogi Subaru. Najlepsi byli Sawicki i Pryczek, Kuzaj i Włoch byli drudzy, a najniższy stopień podium zajęli Krzysztof Czechak i Piotr Sieliło.
W Golden Age 4x4 zwyciężyli Marcin Majcher i Mateusz Adamski przed Snijersem i Gacem oraz Pawłem Ferdkiem i Justyną Kurowską-Ferdek.
Polski Rajd Legend 2025
Autor zdjęcia: Piotr Furman
Kategorię K2, czyli najmocniejszych samochodów przednionapędowych, wygrali Grzegorz Sieklucki Bartosz Foltynowicz. Damian Wawrzyczek i Marcin Gaś byli drudzy. Arkadiusz Kula i Aleksandra Piekarska zajęli miejsce trzecie.
Ogromne słowa uznania należą się organizatorowi, który stanął na wysokości zadania i był bardzo pozytywnie nastawiony nie tylko do zawodników, ale też do kibiców, którzy stworzyli niepowtarzalną atmosferę tego rajdowego widowiska, którego tak bardzo brakowało w naszym kraju.
Po ostatnim weekendzie nikt już nie ma wątpliwości, że Rajd Legend był w tym roku największym rajdowym świętem w Polsce. Mamy nadzieję, że na stałe zapisze się w harmonogramie imprez tego typu i z roku na rok będzie przyciągał coraz więcej, także międzynarodowych gwiazd.
Wyniki Polskiego Rajdu Legend:
1. Damian Sawicki/Michał Pryczek - Subaru Impreza GT 23.29,1
2. Artur Sękowski/Paweł Pochroń - BMW M3 E36 +26,6 s
3. Leszek Kuzaj/Łukasz Włoch - Subaru Impreza STi N12 +32,7 s
4. Krzysztof Czechak/Piotr Sieliło - Subaru Impreza GT +40,3 s
5. Tomasz Jurkun/Mariusz Kupiec - Mitsubishi Lancer Evo IX +42,2s
6. Marcin Majcher/Mateusz Adamski - Subaru Legacy 4WD Turbo +50,7s
7. Jan Sedlak/Jiri Katrnak - Subaru Impreza 22B STi +52s
8. Patrick Snijers/Grzegorz Gac - Ford Sierra Cosworth 4x4 +55,1s
9. Arkadiusz Błażejewski/Patryk Brola - Mitsubishi Lancer Evo X +1.02,4
10. Paweł Ferdek/Justyna Kurowska-Ferdek - Mitsubishi Lancer Evo V +1.02,7
Polski Rajd Legend 2025
Autor zdjęcia: Piotr Furman
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.