Martin rozbił auto i nie wystartuje!
Markko Martin być może nie pojedzie w zbliżającym się Rajdzie Szwecji.
Na dzisiejszym odcinku testowym młody Estończyk doszczętnie rozbił Ford Focusa WRC. Co ciekawe pasażerem Martina był sporządzający mu notatki w do rajdów szutrowych Henrik Lundgaard. Zresztą współpraca z Duńczykiem to nic nowego. Przed Rajdem Elpa Halkidiki w roku 2000, w którym Duńczyk zdobył tytuł Mistrza Europy to właśnie Estoński kierowca ustawiał mu auto na szutry. W każdym razie teraz pole do popisu mają mechanicy M Sport, którzy musza poskładać kompletnie zniszczone auto do badania technicznego. Jednak rokowania nie są optymistyczne: „Pracujemy ze wszystkich sił, aby samochód przeszedł badanie techniczne, ale nie jestem pewnie czy zdołamy go odbudować” – powiedział rzecznik zespołu.
Co ciekawe ekipa Forda poparła decyzję o rozegraniu odcinka testowego tuż przed rajdem. Inne zespoły skrytykowały ją: „Byliśmy przeciwni czwartkowemu shakedownowi. Ten wypadek pokazał jak głupie było rozgrywanie go dzisiaj” – powiedział szef Peugeota Corrado Provera.
Cóz wyraźnie Fordom nie sprzyja Szwedzki klimat!
UPDATE:
Ekipa Forda oficjalnie potwierdziła, że Martin nie wystartuje w Rajdzie Szwecji. Jego samochodu nie da się odbudować w tak krótkim czasie, a testowego Focusa WRC kilka dni wcześniej "załatwił" Carlos Sainz, zderzając się z łosiem. Tym samym tylko Colin McRae, Carlos Sainz i Francois Duval reprezentować będą zespół na szwedzkich trasach. Ostatni z nich, młody Belg zgłoszony został samochodem w specyfikacji 2001 i nawet gdyby Ford chciał, aby Duval odstąpił auto Martinowi, zabraniają tego przepisy. FIA nie pozwala zawodnikom nominowanym do zdobywania punktów dla ekipy samochodem w najnowszej specyfikacji, na jazdę starszą maszyną.
"Jest mi bardzo szkoda Markko. Na tych trasach z pewnością mógłby liczyć na dobry rezultat." - powiedział Colin McRae.
(cycu/wrn)
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.