Meresiński do A7
Przed Rajdem Elmot rozmawiamy z Piotrem Meresińskim, mistrzem Polski w klasie N3 - w tym sezonie, Renault Clio Sport załogi Meresiński/Brzozok będzie rywalizować w A7.
- Dlaczego postanowiłeś startować w klasie A7 a nie jak przed rokiem, w N3?
- Głównym powodem całego tego zamieszania jest tegoroczny Rajd Polski. Jakie są polskie szutry, każdy wie! Zgłoszenie w A7 daje możliwość startu ze znacznie wcześniejszym numerem, a co za tym idzie, realnie zwiększa to szansę na ukończenie tej morderczej, szutrowej eliminacji. O ile na asfaltowych rajdach nie ma to większego znaczenia, to na szutrach jest wręcz odwrotnie. Cieszę się, że pomysł spotkał się z tak dużym zainteresowaniem, o czym świadczy ilość załóg zgłoszona w tej klasie.
- W ubiegłym sezonie klasa N3 nie mogła pochwalić się wielką frekwencją. Jak oceniasz swoje szanse na końcowy sukces w tym roku?
- Powiem krótko - w tym sezonie nie wystarczy tylko dojeżdżać do mety. Trzeba ją osiągać na wysokim miejscu. Łatwo nie będzie, gdyż konkurencja w klasie A7 jest bardzo wymagająca. Mogę jedynie stwierdzić, że tanio skóry nie sprzedamy i będziemy jechać jak tylko najszybciej potrafimy. Emocji z pewnością nie zabraknie.
- Jak wspominasz poprzednie Elmoty?
- Ta eliminacja mistrzostw Polski nigdy nas nie rozpieszczała. Dwa lata temu nie ukończyliśmy rajdu. W poprzednim sezonie na zapoznaniu, organizator nałożył na nas karę pieniężną, ale to jeszcze nie było najgorsze. Czarę goryczy przechylił wypadek podczas jednego z oesów. Przy dość dużej prędkości podbiło nam tył Clio i uderzyliśmy moją stroną w wystający koło drogi pień. Wprawdzie samochód nie odmówił posłuszeństwa i mogliśmy kontynuować rajd, ale tylko do następnej strefy serwisowej. Z powodu naruszonej klatki bezpieczeństwa nie zostaliśmy dopuszczeni do kolejnego oesu. Po przyjeździe do domu zaczęła się nerwówka. Zniszczenia okazały się na tyle duże, że nie byliśmy pewni, czy zdążymy się z nimi uporać przed następną eliminacją – jednak udało się. To nasz trzeci występ na Elmocie.
- Jaki są założenia na ten rajd - taktyka, plan?
- Plan jest prosty – być na mecie. Gdyby do tego dołożyć jeszcze dobre miejsce w klasie, byłoby wspaniale. Dla mnie jednak najważniejsze jest aby samochody, które wypożyczamy innym zawodnikom, szczęśliwie i bez żadnych usterek osiągnęły metę rajdu. Wszystkie Cliówki są starannie przygotowane i mam nadzieję, że zespół mechaników nie będzie miał zbyt dużo pracy i serwisowanie ograniczy się tylko do standardowych czynności.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.