Mówią po I etapie
HUBERT PTASZEK: - Lataliśmy wysoko, ale nie był to łatwy dzień! Zaczęliśmy dobrze, fajne tempo było na samym początku.
Na drugim odcinku trochę straciłem rytm i pewność siebie, na trzecim popełniłem błąd i przestrzeliłem krzyżówkę, ale na szczęście nic się nie stało i wróciliśmy na odcinek. Drugą pętlę znowu zaczęliśmy przyzwoitym tempem, ale na drugim odcinku, który był mocno zniszczony, uderzyliśmy prawą stroną w kamień. Uszkodzona została piasta i łożysko, a od początku kolejne próby zabrakło nam hamulca, bo zacisk i tarcza też zostały uszkodzone. Problem się pogłębiał, łożysko zaczęło wypadać z piasty i zaczęliśmy się obawiać, że zgubimy koło. Tor Mikołajki musieliśmy całkowicie odpuścić, żeby dotrzeć do serwisu. Jutro zaczynamy nowy rajd, trzeba zresetować to, co jest w głowie i ze świeżym nastawieniem wrócić do rywalizacji. Dzięki za wsparcie i do jutra! Fot. Maciej Niechwiadowicz.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.