Polskie zwycięstwo w Leśnym Kwartale
Nasi kierowcy stopniowo podnosili poprzeczkę w największym austriackim rajdzie, do 2000 roku znanym jako Semperit, potem Waldviertel, wygranym przez Sobiesława Zasadę w 1971 roku.
Paweł Przybylski (1993) i Krzysztof Hołowczyc (1995) cieszyli się z szóstego miejsca. Robert Gryczyński był trzeci (1997), podobnie jak Janusz Kulig (1999). Michał Kościuszko zajął drugą lokatę w 2007 roku. Dzisiaj Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran odnieśli zwycięstwo w 33. Waldviertel Rallye, rundzie Rajdowego Pucharu Europy ze współczynnikiem 10. Czterokrotny mistrz Polski pokonał Jaromira Tarabusa o 2.35,9.
Kajto najszybciej przejechał dziesięć z 13 oesów. Na końcowym Manhartsberg 3 zostawił za sobą Davida Botkę o 2,4, Jaromira Tarabusa o 5,1 sekundy. Botka wyprzedził Mario Saibela, a do podium zabrakło Węgrowi 4,9 sekundy. Trzecią lokatę utrzymał Franz Sonnleitner, zwycięzca klasy 3.
- To był świetny dla nas weekend - powiedział Kajetan Kajetanowicz. - Nie było łatwo walczyć z całą tutejszą stawką i zagranicznymi zawodnikami na tych trudnych odcinkach. Fajnie zobaczyć polskie flagi na oesach i przybić tu piątkę z kibicami. Pojechaliśmy dobrze, bardzo czysto, prawie bez problemów. Myślę, że to był perfekcyjny rajd dla całego LOTOS Rally Team. Dla nas to zupełnie nowe trasy, bardzo wąskie, miejscami mega szybkie. Robiły wrażenie! Świetna okazja do nauki i kolejnych doświadczeń. Wiem, że trudno mówić o uczeniu się, kiedy wygrywamy rajd na obcym terenie, ale wiem też jak wiele chcę zrobić, żeby być jeszcze szybszym.
- Wbrew pozorom to naprawdę wymagający rajd, podobny długością do naszych rund, natomiast mieliśmy tu do czynienia z zupełnie innym szutrem, kamienistym, przypominającym dawny Karkonoski - mówi Jarek Baran. - Atmosfera w mistrzostwach Austrii jest bardziej swobodna, tak na luzie. Podobają mi się tutejsze odcinki z powtarzanymi pętlami. To dla kibiców fantastyczna sprawa, gdy stojąc w jednym miejscu aż dwa razy mogą zobaczyć samochody. Dwa przejazdy zapoznawcze na nowym terenie to dla nas cenna nauka. Taki był cel – zebrać jak najwięcej doświadczeń w imprezie na dobrym poziomie. Postawiliśmy na Waldviertel i myślę, że to była słuszna decyzja.
Fot. Piotr Nurczyński
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.