Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Powiedzieli na mecie Karkonoskiego.

Tomasz Kuchar: Czuję się po prostu wspaniale! Jeszcze to do mnie nie dochodzi, ale to jest coś niesamowitego.

Jakoś Rajd Karkonoski jest dla mnie co roku szczęśliwy, a tym razem nawet wyjątkowo szczęśliwy. Sześć, siedem lat temu oglądałem ten rajd jako kibic, dopiero co miałem prawo jazdy i zawsze mi się marzyło, żeby móc tutaj wystartować, a co dopiero wygrać. To zupełnie do mnie jeszcze nie dochodzi. Ale tak już całkiem poważnie, to mój wynik chciałbym zadedykować wszystkim osobom, które wierzyły we mnie, w cały zespół, a także osobom, które nas tak strasznie ostatnio skrzywdziły – nie muszę mówić o kogo chodzi. Byłem ogromnie głodny sukcesu. Naprawdę, takie przeciwności losu jakie spotykały nas w tym sezonie to myślę, że gdybym państwu opowiedział, to i tak byście nie uwierzyli, więc niech tak zostanie. Myślę że należało nam się to.

Krzysztof Hołowczyc: Gratulacje dla Tomka. Drugie miejsce po trosze zawdzięczam pechowi Janusza. Tym razem dobrze mi się jechało wreszcie auto zaczęło lepiej jeździć. Cieszę się z tego miejsca, bo ono daje nam realną szansę na walkę o mistrzostwo. Rajd był ciekawy, ale dość trudny.

Janusz Kulig: No niestety pierwsze odcinki okazały się dla nas pechowe. Te kapcie spowodowały straty praktycznie nie do odrobienia. Starliśmy się bardzo, ale nie można było jechać na złamanie karku, bo ta pozycja dawała nam prowadzenie w mistrzostwach. Mam nadzieję, że uda nam się obronić pozycję liderów na Warszawskim. Rajd był bardzo interesujący. Bardzo podoba mi się pomysł przejeżdżania oesów w obie strony

Sebastian Frycz: Nie czuję się dobrze fizycznie. Mam sporą gorączkę. W końcówce było bardzo ciężko, ale wiedziałem, że muszę dowieźć zwycięstwo do mety bo to dawało nam tytuł. Na razie nie dociera do mnie to, że już mamy tytuł mistrzów Polski. Muszę się z tym przespać.

Paweł Dytko: Atakowaliśmy, ale Sebastian był bardzo szybki i nie popełnił żadnego błędu. Nie dał nam szans. Cieszy mnie miejsce przed Michałem Bębenkiem, bo to daje nam szansę na tytuł wicemistrzów. Powoli się odnajdujemy i myślę, że będzie coraz lepiej.

Michał Bębenek: Jechaliśmy na dowiezienie wyniku, bez żadnych szaleństw. Cieszę się z kolejnych punktów, które dają nam sporą przewagę nad Pawłem. Nawet jak on wygra w Warszawie to nam do tytułu wicemistrzów wystarczy trzecie miejsce. Samochód sprawował się już znacznie lepiej niż na Wiśle, ale nie jest to jeszcze szczyt marzeń.

Łukasz Szterleja: Cieszymy się z zapewnienia sobie mistrzostwa w klasie A-5 i w trofeum 1600. Na pierwszym odcinku mieliśmy małą przygodę, trafiliśmy w drzewo, ale udało się dojechać do mety i osiągnąć najważniejszy cel.

Abdullah Bakhashab: Bardzo fajna impreza. Dziękuję kibicom za ciepłe przyjęcie. Na początku mieliśmy niemiłe zdarzenie z policją, która nas zatrzymała i stąd nasze spóźnienie na PKC. Ogólnie to był bardzo dobry trening przed Rajdem San Remo.

(JSZ/k)

Poprzedni artykuł Powiedzieli po pierwszym dniu.
Następny artykuł Kulig trzeci w Karkonoskim

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry