Powiedzieli przed Magurskim
MICHAŁ BĘBENEK: - Po zimowej przerwie powracamy na polskie oesy - ten sezon zapowiada się bardzo ciekawie, chyba jeszcze ciekawiej niż rok poprzedni.
Dla nas Rajd Magurski będzie bardzo ważną imprezą. Przyjeżdżamy do Gorlic jako drudzy wicemistrzowie Polski i plany na ten rajd jak i na cały sezon, zakładają walkę o najwyższe pozycje. W ciągu ostatnich trzech sezonów osiągnęliśmy dobry, wysoki poziom, który zamierzamy utrzymać i w tym roku. Konkurencja z roku na rok powiększa nam się w szybkim tempie. Dla nas jest to dobra wiadomość, ponieważ zmobilizuje mnie i Grzegorza do jeszcze większej pracy i co za tym idzie, mamy nadzieję, do osiągania jeszcze lepszych wyników. Z naszej strony możemy obiecać walkę od początku do samego końca.
Zapowiadana pogoda może sprawić, że rajd będzie wyjątkowo trudny. Szczególnie duże problemy może sprawić dobór opon i w konsekwencji rajd może stać się wielką loterią.
Wierzymy, że także i tym razem nie zawiedziemy naszych sponsorów oraz kibiców i osiągniemy metę na wysokiej pozycji. Sezon zaczynamy w dobrze nam znanej Evo IX, która, mamy nadzieję, pozwoli nam na walkę o czołowe lokaty we wszystkich eliminacjach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2007.
TOMASZ KUCHAR: - W końcu po długiej przerwie wracamy do rywalizacji w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski - jesteśmy już głodni ostrej jazdy i sportowej walki. W zeszły weekend przeprowadziliśmy wspólnie z Tomkiem Czopikiem i jego nowym Volkswagenem S2000 testy na śniegu i wygląda na to, że jesteśmy gotowi do startu. Pojedziemy naszym zeszłorocznym autem w tych samych barwach sponsorskich, ale uwaga: od kolejnej eliminacji tj. Elmotu, nasza rajdówka zmieni kolor - to jednak niech na razie zostanie tajemnicą. Uważam, że sezon '07 będzie najbardziej zaciętym i ciekawym sezonem w historii polskich rajdów. Na chwilę obecną można wyliczyć co najmniej 15 zawodników, którzy mogą wygrywać poszczególne eliminacje RSMP. Zapraszam do Gorlic i zachęcam do gorącego kibicowania. Do zobaczenia!!!
STEFAN KARNABAL: - Głód rajdowych emocji zaczął już doskwierać bardzo mocno, cieszymy się więc, że znowu będziemy mogli podnieść sobie poziom adrenaliny przemierzając oesy i rywalizując z pozostałymi załogami. Przejechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów w dzień i w nocy. Mamy dobrze przygotowane auto - Lancera Evo VIII MR. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko włączyć się do walki o jak najwyższe lokaty. Niepokoi jedynie zmienna w ostatnim czasie pogoda. Prognozy są optymistyczne, ma trochę przymrozić. Jest więc nadzieja, że rywalizacja odbędzie się jednak na śniegu. Z resztą jakie by warunki nie były - będą one jednakowe dla wszystkich zawodników. Liczymy na dobry wynik w Rajdzie Magurskim. Z pewnością ułatwiłby on kompletowanie budżetu na ten sezon. W kolejnych rajdach zamierzamy wystartować dziewiątą ewolucją "Miśka". Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony w przekroju całego sezonu. Postaramy się mocno zaatakować na luźnych nawierzchniach.
PAWEŁ DYTKO: - Niestety nie udało nam się na czas zbudować Evo IX, ale przy pogodzie jaką tu mamy, nie powinno to odgrywać większej roli. Wszystko płynie a warunki na drogach są bardzo trudne. Jedzie się w koleinowej breji. Mam nadzieję, że złapie mróz i wszystko zacznie jakoś się trzymać. Głównym naszym założeniem jest dojechanie do mety i zdobycie jak największej liczby punktów. Przed rajdem mieliśmy mnóstwo pracy, do boju musieliśmy wyprawić przecież trzy załogi i dlatego nie udało mi się zrobić tylu kilometrów treningowych ile miałem w planie. Sądzę zatem, że tego rajdu nie pojedziemy na 100 procent. Ale to nie będzie wycieczka, więc kibiców czeka mnóstwo frajdy.
ZBIGNIEW STANISZEWSKI: - Nasz tegoroczny plan w Rajdowych Mistrzostwach Polski to wygranie choćby jednego rajdu - przyjechaliśmy więc na Magurski aby odegrać znaczące role i być może właśnie tu wspiąć się na najwyższe miejsce podium. Po pierwszym dniu zapoznania z trasą jestem bardzo zadowolony z odcinków. Są trudne, bardzo techniczne i wymagające. Doskonale czuję się w takich warunkach. Przed dwoma laty wygrałem pierwszą edycję tego rajdu, więc jestem bardzo optymistycznie nastawiony do tegorocznego startu. Jedyny stres to pogoda. W tej chwili panuje odwilż, nie wiadomo czego się można spodziewać. Każda kolejna pętla podczas rajdu będzie wielką niewiadomą. Zapowiada się bardzo ciekawa loteria z oponami. Osobiście pasuje mi każda aura; śnieg, lód czy błoto. Bardzo ważne jednak, aby warunki były przez cały dzień jednakowe.
BARTEK GRZYBEK: - Jak dla mnie to śniegu jest zdecydowanie za mało i w wielu miejscach pojawia się asfalt. Gdy przejeżdżaliśmy trasę w czasie zapoznania to tam, gdzie jeszcze wcześniej był śnieg, teraz był już lód. Na pewno będzie ciężej niż myśleliśmy, nie ma tu tak pięknych warunków, jakie mieliśmy na testach w Kotlinie Kłodzkiej. Przy takiej pogodzie nie mieliśmy okazji jeździć i znowu będzie to dla nas coś zupełnie nowego. Najważniejsza jest jednak meta, a jak przy okazji złapiemy jakiś punkcik to będziemy bardzo zadowoleni.
MARCIN PASECKI: - Po przejechaniu około 40 km podczas treningów, ruszamy do rajdu pierwszy raz autem z napędem na cztery koła - naszym rajdowym orężem w tym sezonie będzie Mitsubishi Lancer Evo VII ze stajni IM Racing. Sytuacja pogodowa z godziny na godzinę staje się coraz gorsza, topniejący śnieg powoduje, że na odcinkach specjalnych jest coraz więcej błota. W nowym samochodzie chcemy przejechać jak największą ilość kilometrów, dlatego w tej chwili naszym priorytetem jest dojechanie do mety. Start w Rajdzie Magurskim nie doszedłby do skutku bez pomocy firm Rosetex, Carmen, Orion i Kar-Tel.
TOMASZ TREMBICKI: - Jeszcze dwa lata temu, gdy rozpoczynałem przygodę z rajdami, nie przypuszczałem, iż tak szybko dane mi będzie rywalizować z najlepszymi kierowcami w Polsce. Jesteśmy po zapoznaniu z trasami Rajdu Magurskiego i warunki są zgoła odmienne od tych, które pamiętałem z poprzedniego roku startując Astrą. Najbardziej liczyłem na typowo śnieżne warunki, ale chyba przyjdzie nam się zmierzyć z odcinkami pokrytymi błotem pośniegowym i ukrytym lodem. To zapowiada loterię z doborem opon, można powiedzieć warunki ekstremalne jak na debiut w mistrzostwach Polski. Cel jaki sobie stawiamy, to odpowiedź na pytanie, w którym miejscu się znajdujemy i jak wiele pracy przed nami, aby nawiązywać walkę z bardziej doświadczonymi rywalami.
KUBA WYSOCKI: - Jeśli pogoda się nie zmieni to chyba nie będzie nam się jechało najlepiej, ale z drugiej strony pogoda jest jednakowa dla wszystkich, więc szanse są równe. W czasie treningów zaczęła łamać mnie choroba, ale szybka kuracja i dłuższy sen poprawiły moje samopoczucie. Po cichu liczę, że jednak ten śnieg dopada i będą iście zimowe warunki. Jest tu dużo szybkich partii, na których trzeba uważać, zwłaszcza w lesie. Nie jedziemy po wynik, tylko po naukę i najważniejsze abyśmy znaleźli się na mecie. Nie możemy także jechać zbyt asekuracyjnie, by za dużo nie tracić. Chodzi o to, by znaleźć złoty środek czyli optymalne tempo.
TOMASZ PORĘBSKI: - Czekaliśmy na ten rajd z wielką niecierpliwością. W zeszłym roku osiągnęliśmy tutaj wspaniały rezultat dużo słabszym samochodem. W tym roku przeprowadziliśmy mocną restrukturyzację w zespole i zabieramy się do ciężkiej pracy, aby osiągnąć w nadchodzącym sezonie jak najlepsze wyniki. Niestety nie udało nam się zmienić samochodu, tak więc pozostajemy w klasie A7. Nasza Fiesta otrzymała sporo nowych podzespołów, przede wszystkim szperę, która najbardziej szwankowała w zeszłym roku. Mam nadzieję, że determinacja całego zespołu oraz praca jaką włożyliśmy w treningi, zaowocuje. Pozdrawiam wszystkich miłośników sportu samochodowego i do zobaczenia na rajdowych trasach Podziękować pragnę wszystkim sponsorom - w tym roku wspierać nas będą EmarkPlus Sp. z o.o. oraz Batech z Bielska Białej, pozostają z nami Dewalt, Wazmet, Bieltor oraz ABC Profesjonalne Narzędzia.
RAFAŁ MALIŃSKI: - Kilka dni temu w trakcie testów w Słomczynie, gdzie ustawialiśmy "zawias", w naszej Hondzie eksplodował silnik. Na szczęście Honda jest na tyle typowym samochodem, że znalezienie nowej jednostki nie stanowiło większego wyzwania. Co prawda mieliśmy małe problemy z nastrojeniem nowego motoru i dalej brakuje mu mocy, bo kręci się na ok. 140 KM, ale do rajdu serwis pewnie stanie na wysokości zadania i wszystko będzie już OK! Zaczynamy zabawę w RSMP. Jadę cały sezon z Mirkiem Wdzięczkowskim, który w swojej karierze startował m.in. ze Spławą-Neymanem. Współpraca układa nam się znakomicie, co mam nadzieję, zaowocuje dobrymi wynikami w trakcie wszystkich eliminacji. Lubię Rajd Magurski, chodź może w tym roku z racji starów w RSMP zobaczę go z nieco innej perspektywy. Odcinki są szybkie, techniczne o bardzo zróżnicowanej nawierzchni, od suchego asfaltu przez śnieżną breję po miejsca w typowo zimowej scenerii z bandami śnieżnymi i całą tą otoczką. Zapowiada się świetna zabawa!
RADOSŁAW TYPA: - W Rajdzie Magurskim wystartuję Skodą Felicją Kit Car, a na trening do Kotliny Kłodzkiej przywiozłem swojego pucharowego Peugeota 206, którym w ubiegłym sezonie wywalczyłem wicemistrzostwo w Rajdowym Pucharze Peugeota. Typowo zimowa aura jaka panowała podczas testów, pozwoliła mi dobrze przygotować się do zbliżającego się rajdu. W czasie testów pokonałem 240 km oesowych w dzień i w nocy. Z kilometra na kilometr jazda była coraz szybsza. Myślę, że trening ten zaprocentuje podczas rywalizacji w Rajdzie Magurskim. Po weekendzie w Kotlinie Kłodzkiej nie mogę się już doczekać jazdy po zaśnieżonych odcinkach specjalnych rajdu. Emocji oraz rywalizacji na pewno nie zabraknie. Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy podczas testów służyli mi swoją pomocą.
Dziękuję również sponsorom, dzięki którym starty w sezonie 2007 będą możliwe: Texaco, Ozone, Radex. Patronat medialny sprawują: Rallypl.com – serwis kibiców rajdowych oraz Radio Olsztyn.
MAREK KLEMENTOWICZ: - Nasze rajdowe BMW ukaże się w nowych barwach - zostały wprowadzone pewne ulepszenia, chociaż nie ze wszystkimi zdążymy przed pierwszą tegoroczną eliminacją. Chcielibyśmy, żeby zimowa aura dopisała i jak zwykle otaczała ten rajd. Jesteśmy ciekawi jak wypadniemy na śniegu naszym „tylnopędem” na tle „przednionapędówek”. Mamy nadzieję, że w związku z powstaniem klasy RWD pojawi się więcej tychże aut na trasach PPZM. W przygotowaniach do sezonu bardzo pomógł nam NSR Racing oraz SAS Styla, za co serdeczne dzięki!
ANNA KACZMARCZYK: - Wraz z Marcinem Kiwakiem wystartujemy w I rundzie Pucharu PZM w A-grupowej Hondzie Civic Type-R z numerem 102. To nasz pierwszy wspólny start. Do Gorlic przybyliśmy wypoczęci, z chęcią walki o wysokie lokaty w końcowej klasyfikacji 3 Rajdu Magurskiego. Marcin Kiwiak to doświadczony zawodnik, który w 2006 roku startując w GSMP, zdobył tytuł Wicemistrza Polski w klasyfikacji grupy A oraz Mistrza Polski w klasie A-2000. Ja pochodzę z Krakowa, w sezonie 2006 pilotowałam w kilku eliminacjach PPZM. Pierwszy raz jadę jako pilotka samochodem w klasie A7, co za tym idzie, to pierwszy start w mocnej rajdówce. Chciałabym, abyśmy dojechali do mety i osiągnęli dobry wynik. Honda Civic Type-R ma 215 KM pod maską, które będą chciały dowieść naszą załogę na podium. Liczymy na dużą liczbę kibiców na trasach oraz duży doping z ich strony.
JAROSŁAW SZEJA: - Jesteśmy wraz z bratem bardzo szczęśliwi ze startu w tym rajdzie oraz bardzo wdzięczni naszym sponsorom - AVANS MARKET PLUS i HKS LAZAR - którzy mimo naszego niewielkiego doświadczenia oraz młodego wieku, postanowili w nas zainwestować. Serdecznie dziękujemy!
Rajd zapowiada się bardzo interesująco. Jest to nasz debiut na śniegu, więc tym bardziej jesteśmy ciekawi. Będzie to dla nas miła zabawa i mam nadzieję, że zbierzemy wiele cennych doświadczeń, które zaprocentują w dalszej części sezonu.
TOMASZ SZRAMEK: - Od momentu rozpoczęcia przygody z KJS-ami, Puchar PZM był moim marzeniem i jednocześnie celem. Jak wiadomo, gdy osiągamy jeden cel, pojawiają się nowe. W sezonie 2007 chciałbym zaliczyć możliwie najwięcej eliminacji, tak by zebrać trochę doświadczenia, które może się przydać w kolejnych latach, w być może mocniejszym i lepiej przygotowanym samochodzie. Zamierzamy przejechać dobrym tempem wszystkie OS-y Rajdu Magurskiego. Nasz „bolid”, jeżeli w ogóle jest konkurencyjny, to tylko na śniegu, gdzie moc silnika nie jest tak istotna. Plan jest taki - uciekać skutecznie przed startującym za nami Marcinem Kwaśnym, a jednocześnie trochę niepokoić Przemka Paszka, naszego jedynego rywala w klasie.
W 3 Rajdzie Magurskim na prawym fotelu towarzyszyć mi będzie Szymek Zmarlak, który ma za sobą już kilka startów w Pucharze i mam nadzieję, będzie skutecznie studził moje emocje.
Z tego miejsca bardzo dziękuję firmie ELAND - producentowi swetrów (www.eland.com.pl), bo bez ich pomocy nie wystartowałbym w tym rajdzie. Chciałbym również podziękować Czechowickiemu Portalowi Motoryzacyjnemu – WRCfan ( www.wrcfan.sck.pl ), który objął naszą załogę patronatem medialnym.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.