Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Prevot powróci na Sanremo.

Stephane Prevot, etatowy pilot Bruno Thiry’ego przechodzi jeszcze rekonwalescencję po wypadku, który załoga fabryczna Skody miała podczas Rajdu Safari.

Na ostatnich kilometrach imprezy, samochód belgijskiej załogi dachował i o ile kierowca wyszedł z zajścia bez poważnych obrażeń, o tyle pilot musiał spędzić kilka dni w szpitalu. Z powodu bólu pleców 32-letni Prevot musiał też zrobić sobie przymusową przerwę w startach – opuszczając Rajd Finlandii.

”To było potworne uczucie. Siedziałem przed monitorem i czytałem w internecie wyniki, które osiągał Bruno. Naprawdę trudno sobie wyobrazić jak bardzo chciałem tam być i pilotować go właśnie w tej imprezie. Finlandia jest, obok Szwecji, moją ulubioną eliminacją. Nic nie mogłem jednak na to poradzić. Teraz robię wszystko co w mojej mocy, aby moja kondycja pozwoliła na start w Sanremo.” – powiedział Prevot, który na gorącym fotelu w kolejnych samochodach Thiry’ego zasiada już od 11 lat.

Dzięki bardzo zdyscyplinowanemu i profesjonalnemu podejściu do rehabilitacji Stephane ma rzeczywiście duże szanse na start we Włoszech. Jego pęknięte kręgi praktycznie się już zrosły - na dzień dzisiejszy badania wykazują już ponad połowę wymaganej zawartości wapnia. Jeśli postęp będzie dalej tak duży, to przed Sanremo, Prevot powinien dojść do stanu pozwalającego na start bez ryzyka kolejnego pęknięcia.

”Lekarze mówią mi, że w normalnym przypadku leczenie trwa mniej więcej pół roku U mnie to wszystko dzieje się znacznie szybciej, jest więc wielce prawdopodobne, że już wkrótce znów będę siedział u boku Bruno. Oczywiście będę jeszcze odczuwał ból, ale mam nadzieję, że znajdziemy na to jakąś radę z Sigim – zespołowym fizjoterapeutą” – kontynuuje Prevot, który w rodzinnej Belgii dochodzi do siebie. Dużo pływa i jeździ na rowerze. Ma też pełną opiekę medyczną (jednym z lekarzy zajmujących się pilotem jest Ingrid – jego rodzona siostra). Jeśli więc wszystko dalej potoczy się tak dobrze jak dotychczas, jedna z najdłużej jeżdżących ze sobą par rajdowych, będzie we Włoszech znowu razem.

Poprzedni artykuł Puchar RolPeku-VII eliminacja!
Następny artykuł Turas w WRC?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry