Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Przed Rallye du Var

JAN CHMIELEWSKI: - Na zawody z bazą w Sainte-Maxime na Lazurowym Wybrzeżu wybieramy się na zaproszenie Citroen Racing.

Trasy w departamencie Var są dla nas niewiadomą, ale domyślamy się, czego tam można się spodziewać. Boczne drogi w Alpach Prowansalskich mają charakter taki sam, jak trasy rajdów Antibes czy Monte Carlo i działają na zawodników jak magnes, czego dowodem jest niesamowicie długa lista zgłoszeń. Czeka nas 11 prób sportowych - dwie z nich mają po 8 km, ale pięć liczy sporo ponad 30 km. Już od środy mamy dwa dni zapoznania, a w piątek, sobotę i niedziele przed nami prawdziwe ściganie. Tym razem nie nastawiamy się na walkę o podium, a za cel stawiamy sobie osiągnięcie mety, gdyż zdajemy sobie sprawę z przewagi francuskich kierowców. Jestem jednak przekonany, że warto tam pojechać, aby doskonalić swoje umiejętności i za tę możliwość bardzo dziękuję moim sponsorom.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - Z map wynika jasno, że na jednym kilometrze oesu w Rallye du Var jest więcej zakrętów, niż w niejednym całym odcinku specjalnym naszych rajdów. Poprawnie to wszystko zapisać, a potem podyktować - to niełatwe wyzwanie. Uważam, że z punktu widzenia szkoleniowego taki start będzie dla nas bardzo pożyteczny. Naszym priorytetem jest przede wszystkim dojechanie do mety, bo każdy kilometr nieznanych odcinków specjalnych jest niezwykle cenny. Ważne jest i to, że właśnie tam odbędzie się finałowe spotkanie najlepszych uczestników Citroen Racing Trophy z różnych stron Europy.
Sponsorami zespołu są: marka narzędzi NEO, firmy PETROELTECH i WESEM oraz Automobilklub Rzeszowski, a patronat medialny sprawują Radio RMF FM i magazyn "Eurostudent".

Janczak/Grudziński | Fot. Tomasz Kaliński

RAFAŁ JANCZAK: - Zgodnie z oczekiwaniami, na zapoznaniu z trasą ujrzeliśmy przepiękne odcinki usiane nieziemską ilością zakrętów, okraszone niesamowitymi widokami:) Mamy nadzieję, że start w Rajdzie du Var będzie dla nas efektywnym przygotowaniem do sezonu 2012. Nasz plan zakłada bezpieczne, ale z każdym kilometrem coraz szybsze pokonywanie odcinków, gdyż Citroen Racing dotuje tylko tych zawodników, którzy dotrą do mety poszczególnych etapów:) Zapowiada się, że liczebność w klasie R2 będzie większa niż wszystkich polskich załóg podczas ostatniej rundy RSMP, więc na tle takiej konkurencji na pewno dowiemy się, ile jeszcze pracy przed nami. Ultraprofesjonalną obsługą naszej C2-ki zajmie się tradycyjnie ekipa Wiesława Bąka i Pawła Wisełki, więc mamy nadzieję, że dla całego zespołu wyjazd na Lazurowe Wybrzeże będzie wspaniałą przygodą! Fot. Tomasz Kaliński.

Poprzedni artykuł Datsun goni Porsche
Następny artykuł Wieloryb dla rekordzisty

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry