Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Sensacja w Dniu Kobiet

Mimo trudnych warunków na trasie, deszczu i ostrej męskiej konkurencji, Melissa Debackere jako pierwsza kobieta w historii, wygrała Rallye des Routes du Nord, rundę Coupe de France bazującą w Armentieres.

Na starcie stanęło 290 załóg - 130 w historycznych rajdówkach.

Melissa nakleiła numer 1 na Corollę WRC. Pilotem 24-letniej wicemistrzyni Belgii został Bruno Brissart, jeden z organizatorów klasyku w północnej Francji. Flamandka wracająca na Rotes du Nord po dwuletniej przerwie, musiała wykonać opis po francusku. Główną konkurencję stanowiły WRC belgijskiego zespołu BMA Autosport - Octavia Bernarda Munstera oraz Impreza S5 Dominique Bruyneela, który wybiera się na Rajd Polski.

Guy Frequelin jechał z trzema zerami, zaś zerówkę stanowił Citroen C2 R2 Max Philippe'a Bugalskiego, nowego właściciela firmy Automeca. Bruyneel zgasił silnik na starcie OS 1 i OS 4. Wygrał OS 5, kręcił się na OS 6 i zakończył sobotę 4 sekundy za Munsterem, który przewodził pogoni za Melissą. W niedzielę Bruyneel najszybciej przejechał OS 10 i 13, ale na przedostatniej próbie Impreza uległa awarii.

Melissa prowadziła przez cały rajd. Wygrała 9 z 14 rozegranych odcinków i zostawiła za sobą Munstera o 1.52,2. Na podium dotarł Brytyjczyk Sebastian Ling jadący Lancerem Evo VIII, najszybszy w grupie N (+3.19,3). Belg Claudie Tanghe w C2 R2 Max (+5.01,0) uzupełnił zagraniczny kwartet na czele klasyfikacji.

- Od początku atakowałam, taka była nasza taktyka - powiedziała Melissa. - Tylko na trzecim oesie pojechałam ostrożniej, bo zaczęło padać, a my byliśmy na slickach. W sobotę wypracowaliśmy sobie minutę nad konkurencją. W niedzielę mocno padało i jechałam spokojnym tempem, które wystarczyło do umocnienia przewagi. Corolla pozostała w tej samej specyfikacji, co w ubiegłym roku. Nawet nie przeprowadzono rewizji silnika. Spodziewałam się ostrzejszej konkurencji ze strony Munstera i Bruyneela. Muszę przyznać, że trasy Routes du Nord bardzo mi odpowiadają - są nierówne i brudne. Poza tym mam duże doświadczenie w jeździe Corollą i wiem, jak reaguje samochód w deszczu. To będzie mój atut w Tielt, choć nie mam złudzeń przed pierwszą rundą mistrzostw Belgii. Patrick Snijers i Pieter Tsjoen startują topowymi samochodami.

Poprzedni artykuł Magalhaes bez rywali
Następny artykuł ATMOsfera i rajdy wygrały!

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry