Stec z nogą w gipsie!
Mariusz Stec doznał podczas Rajdu Elmot poważnej kontuzji stopy - wszystko zdarzyło się w dość nietypowych okolicznościach.
Młody kierowca z Urzędowa zatrzymał się aby pomóc Magdom Cieślik i Lukas, w których Mitsubishi Lancerze zachodziło podejrzenie wycieku paliwa. Mariusz, na drodze dojazdowej - pięć odcinków specjalnych przed metą, zamiast zmieniać uszkodzone koło w swoim samochodzie, wczołgał się pod auto Karotek i sprawdzał czy rzeczywiście usterka jest poważna. W tym czasie na prawą nogę Steca najechała Skoda Marcina Bełtowskiego. Dopiero zaalarmowanie krzykiem kibice zdjęli Felicię Kit Car z nogi kierowcy Lubelskiej Grupy Rajdowej. Kontuzjowany Mariusz kontynuował jazdę i dotarł do mety Elmotu, mimo że jego kostka mocno dokuczała – mocno utrudniając szybką jazdę. Dopiero po rajdzie, Stec przewieziony został do szpitala w Dzierżoniowie, gdzie po prześwietleniu i badaniach, lekarze zadecydowali o włożeniu nogi w gips, na co najmniej sześć tygodni. Nie wiadomo jak długo potrwa dalsza rehabilitacja, ale Mariusz już zapowiada, że mimo to będzie starał się startować. Rozgrywana w najbliższy weekend pierwsza runda Rallycrossowych Mistrzostw Polski, znajdująca się w kalendarzu startów Mariusza, być może zostanie odpuszczona. Jak dowiedzieliśmy się jednak od ojca kierowcy, Wiesława Steca, zawodnik będzie robił wszystko, żeby pojechać w Rajdzie Polski. Nawet, jeśli zmuszony będzie prowadzić samochód z nogą w gipsie!
Redakcja Autoklub.pl wnioskuje o przynzanie Mariuszowi specjalnej nagrody Fair-Play!
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.