Superally coraz bliżej.
Prezydent Komisji FIA Rajdowych Mistrzostw Świata, Shekhar Mehta, powiedział, że do możliwości wprowadzenia w 2005 roku Superally pozostało już tylko ustalenie szczegółów tego systemu.
Zgodnie z nim do rajdu mogą powrócić załogi, które wcześniej odpadły z rywalizacji. Kenijczyk uważa, że podobnie jak w mistrzostwach Azji i Pacyfiku oraz mistrzostwach Australii, Superally sprawdzi się w mistrzostwach świata.
„Kiedy popatrzymy kim dla Hiszpanów jest Carlos Sainz albo dla Francuzów Sebastien Loeb, to uświadamiamy sobie, że po ich wypadnięciu z rajdu zainteresowanie imprezą w ich rodzimych krajach drastycznie spada. Wprowadziliśmy ten system pięć lat temu w mistrzostwach Azji i Pacyfiku i bardzo dobrze tam działa. Koszty organizowania imprez WRC są wysokie, dlatego niedziela nie powinna być nudną końcówką, lecz dniem obfitującym w wiele ciekawych wydarzeń,” twierdzi Mehta.
Prezydent komisji zdaje sobie sprawę, że przepisy trzeba bardzo dokładnie przemyśleć i przeanalizować przed wprowadzeniem w życie. Nie byłoby bowiem dobrze, gdyby zespoły zaczęły przywozić na rajdy znacznie większe ilości części zamiennych z myślą o ewentualnych naprawach samochodów, które uległy wypadkom, a które mogłyby powrócić do rajdu dnia następnego. Wszystko trzeba dokładnie uregulować tak, żeby nie wzrosły przez to koszty, które FIA od jakiegoś czasu z mniejszym lub większym skutkiem próbuje zredukować.
Jest jeszcze jedna ważna sprawa: „Głównym argumentem przeciwko Superally jest fakt, że zwycięzca rajdu mógłby zdobyć mniej punktów niż na przykład zwycięzca dwóch poszczególnych etapów. To mogłoby wprowadzić spore zamieszanie, dlatego w tej kwestii mogą być jeszcze wprowadzone korekty,” dodał Shekhar Mehta.
Tak czy owak system Superally jest na dobrej drodze do zaistnienia w WRC 2005. Czy wyjdzie na dobre światowemu czempionatowi będziemy mogli powiedzieć dopiero pod koniec sezonu 2005.
(LEH)
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.