Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Trwa seria Hirvonena

Mikko Hirvonen odniósł trzecie oesowe zwycięstwo z rzędu w Rajdzie Monte Carlo.

Fiński kierowca Citroena pobił o 30 sekund ubiegłoroczny rekord Sarrazina na Moulinet - La Bollene Vésubie, klasycznym oesie przez Col de Turini. Petter Solberg przegrał z Mikko o 1,7, Sebastien Loeb - o 1,9 sekundy.

- Nie wiem czy to wystarczy, ale jestem naprawdę zadowolony - mówił na mecie Mikko Hirvonen. - W takich warunkach dobrze wyczuwam samochód.

- Odcinek był w idealnym stanie i od dawna nie jechało mi się tak fajnie - powiedział Petter Solberg. - Przegrywałem z Mikko na jednym międzyczasie, ale jestem bardzo zadowolony.

- Nie podejmowałem żadnego ryzyka - tłumaczył Sebastien Loeb. - Jechałem dobrym rytmem, starając się uniknąć błędu. Pierwszy raz na tym odcinku nie było śniegu, nie było nawet mokro.

Francois Delecour stracił 7,7 sekundy do Hirvonena. - Od początku odcinka mam problem ze wspomaganiem, które działa w 10 procentach. Już wczoraj mieliśmy kłopoty i wymieniono układ, ale wspomaganie znowu się zepsuło.

Ott Tänak znalazł się w czołowej piątce. - Czas jest OK. Odcinek był fajny, ale dosyć zdradliwy. Na zjeździe nie było łatwo. Mamy właściwe opony - założyliśmy twarde.

Pierre Campana ustąpił Estończykowi o 2,8 sekundy. - To był udany przejazd. Na trzy kilometry przed końcem zaczęły się drobne problemy z interkomem.

Dani Sordo przegrał oes o 16 sekund. - Jechałem trochę za ostrożnie. Samochód nieco za wolno reagował na zakrętach. Spróbuję coś zmienić w ustawieniach.

Martin Prokop wyprzedził Armindo Araujo w łącznych wynikach. - Jestem zadowolony z samochodu, doboru opon. Setup jest właściwy. Starałem się jechać czysto. To był bardzo dobry odcinek.

Dziewiąty na OS 14, Jewgienij Nowikow zremisował z Bryanem Bouffierem - Dla mnie odcinek okazał się trudny, bo to zdecydowanie nie był właściwy dobór opon - opowiadał Nowikow. - Założyliśmy miękkie opony i musiałem odpuścić.

- Pierwszy raz na Col de Turini do duże wyzwanie - oświadczył Armindo Araujo. - Nie popełniłem większych błędów. To był dobry przejazd.

Fot. GEPA

Poprzedni artykuł Rodzinnie na RMCH
Następny artykuł Petter mocno ciśnie

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry