Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

W dniu XVIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, portal RajdowaPolska przy wsparciu Kłodzkiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji postanowił wesprzeć fundacje Jurka Owsiaka organizując I Rajdową WOŚP w Kłodzku. Impreza rozpoczęła się o godz. 10.00. Na Twierdzy Kłodzkiej zjawiło się wielu kierowców, a gośćmi specjalnymi byli znani kierowcy z Rajdowego Pucharu Polski: Łukasz Markowski i Tomasz Żerebecki. Zapoznani z trasą zawodnicy wyruszyli na przejazd pokazowy, gdzie zaprezentowali przed publicznością swoje umiejętności za kierownicą rajdówek. Następnie przyszła kolej na przejażdżki kibiców na fotelu pilota, które nie były zbyt drogie, ponieważ jazdę można było wykupić nawet za 10 zł. Atrakcyjna cena, duży wybór wśród samochodów rajdowych (od Subaru Imprezy do Fiata Seicento), oraz długa, szybka i zapewniająca wrażenia trasa, sprawiały, że kierowcy nie mieli chwili wytchnienia, a chętni ustawiali się kolejkami.I Rajdowa WOŚP w Kłodzku zakończyła się o godz. 15.00. Kilkadziesiąt przejazdów, spore zainteresowanie wśród kibiców, kwota przekraczająca 1 tys. zł. i miła, piknikowa atmosfera sprawiły, że imprezę na pewno można zaliczyć do udanych. Należy również podkreślić, że organizacją głównie zajęli się młodzi ludzie.Organizatorzy chcą także podziękować portalowi rallycup.pl za pomoc w zabezpieczeniu imprezy, a także kierowcom i kibicom za przybycie. Czym takie wydarzenie byłoby bez was?! Fot. Sławomir Mulka.

WOŚP Radom

RADOM. W ramach XVIII finału WOŚP, na tor kartingowy w Radomiu przybyła ogromna rzesza sympatyków motoryzacji. Organizatorem imprezy był Automobilklub Radomski we współpracy z Moto Akademią oraz liczną grupą firm i ludzi dobrej woli, chcących swym zaangażowaniem wesprzeć szczytny cel. A działo się u nas duuużo… Każdy posiadacz samochodu mógł osobiście na bezpiecznym torze, z dala od drzew i innych uczestników ruchu, pod okiem wykwalifikowanego instruktora, wypróbować swoje umiejętności jazdy na śliskiej nawierzchni. Chętnych nie brakowało, przez cały dzień, swoich sił w walce z zimą, spróbowało ponad 100 kierowców na różnej maści samochodach, począwszy od bolidów 126p, a na Mitsubishi, Subaru, czy BMW skończywszy.
Dla tych, którzy nie dysponowali własnym pojazdem, nie posiadali prawa jazdy lub zwyczajnie nie czuli się na siłach, żeby zmierzyć się z torem w takich warunkach, przygotowano możliwość przejażdżki na prawym fotelu samochodu sportowego. Za kierownicom spotkać można było same motoryzacyjne sławy: Maurycego Kochańskiego - kierowcę wyścigowego F3, który przyjechał do nas Mitsubishi Lancerem Evo X, Szymona Rutę - kierowcę rajdowego (Subaru Impreza N12), Marcina Wydrę - kierowcę wyścigowego (Subaru Impreza), Mariusza Nowocienia - kierowcę rajdowego (Subaru Impreza), Pawła Grzywacza - kierowcę rajdowego i wyścigowego (Opel Kadett), Mirosława Jandułę - kierowcę rajdowego (Fiat 126p).
Niemałą atrakcje zapewnił importer samochodów marki SEAT - Iberia Motor Company. Dostarczył on Seata Exeo oraz Ibizę Cuprę, którymi mocnych wrażeń po oblodzonym torze, dostarczali dwaj radomscy kierowcy wyścigowi: Maciej Kluziński oraz Norbert Stańczyk. Ponadto obejrzeć można było również statyczną wystawę samochodów SEAT, przygotowaną przez radomskiego dealera tej marki.
Wśród licznych atrakcji znalazły się również przejażdżki samochodem na trolejach lub samochodem nauki jazdy po placu manewrowym. Stacja diagnostyczna AR oferowała ustawienie świateł oraz test układy hamulcowego. A kierowcy którzy nie znali ilości posiadanych punktów karnych, mogli sprawdzić ich stan w mobilnym stanowisku Policji.
Przez cały czas trwania imprezy można było pokrzepić się wyśmienitą wojskową grochówką serwowaną z kuchni polowej, grillem oraz ciepłymi napojami. Wszyscy uczestnicy niezależnie od wieku czy płci zgodnym chórem stwierdzili, że było SUPER oraz, że warto organizować takie imprezy.

WOŚP Tarnów

TARNÓW. 4 Tarnowska Moto-Orkiestra przeszła już do historii. Pomimo zimowej pogody i niskiej temperatury, atrakcje przygotowane przez organizatorów przyciągnęły tłumy widzów i fanów sportów motorowych. Wszyscy przede wszystkim czekali na długo przygotowywany skok Andiego Mancina. Pomimo sobotnich problemów podczas treningu, bielski kierowca dotrzymał słowa i stawił się w niedzielę, gotowy do zmierzenia się ze skocznią.
Najpierw Andi Mancin w pojedynkę wykonał pierwszy pokazowy skok i osiągnął rezultat 29 metrów. W drugiej próbie dołączył do niego zwycięzca licytacji dla WOŚP - Bartłomiej Nogieć. Udało się poprawić wynik i Lancer wylądował aż na 34 metrze. Jest to jak dotąd rekordowa odległość skoku Andiego. Zgromadzeni widzowie reagowali bardzo entuzjastycznie i nagrodzili wyczyn gromkimi brawami. Duet również nie krył radości i zadowolenia.


Andi Mancin: - Naprawdę ekstremalny i pełen wrażeń weekend za nami. Zapamiętam do końca życia tę ekstremalną przygodę. W sobotę niestety, nie wszystko poszło po naszej myśli i zaliczyliśmy twarde lądowanie. Zadanie było o tyle utrudnione, że jeszcze nigdy nie próbowano wykonać takiego skoku w śniegu i w zimowych warunkach Na szczęście samochód poważnie nie ucierpiał, a po wprowadzeniu kilku koniecznych poprawek udało nam się bez problemów przeprowadzić pokaz. Dziękuję serdecznie wszystkim za pomoc i wsparcie - Auto Moto Klubowi Tarnowskiemu, sponsorom, Panu Prezydentowi Miasta Tarnowa oraz mojemu serwisowi za to że udało nam się zgodnie z planem i obietnicą uczestniczyć w 4. Tarnowskiej Moto-Orkiestrze. Atmosfera była świetna i cieszę się, że mogłem wziąć udział w tej pięknej imprezie, w tak wspaniałych okolicznościach wspomóc 18 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zapisać się w jej historii. Słowa uznania należą się również Bartkowi, który bez cienia strachu zdecydował się na skok i razem ze mną pobił rekord. Po wszystkim Bartek był bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że zapamięta tę przygodę na całe życie.


Maciej Wisławski: - Jako pierwsi zdecydowaliśmy się w tak nietypowy i oryginalny sposób wesprzeć WOŚP i Jurka Owsiaka. Mam nadzieję, że udało nam się chociaż częściwo pokazać emocje, jakie towarzyszą skokom podczas X Games. Wszyscy przyjęli nas bardzo ciepło i entuzjastycznie. Wielkie podziękowania należą się Prezydentowi oraz tym Tarnowianom, którzy wykazali wielką przychylność i poparcie. Sponsorzy, którzy pokryli koszty przygotowania skoczni i ogrom pracy jaki włożyli w Moto-Orkiestrę organizatorzy, zaowocował świetną imprezą, w której mieliśmy przyjemność brać udział. Imprezą, która przyciągnęła tłumy widzów, fotoreporterów i operatorów, pomimo śniegu i mrozu z zapartym tchem oczekujących skoku Andiego. Jeszcze raz wszystkim serdeczne dzięki.

DOBCZYCE. XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był zarazem V Rajdową WOŚP w Dobczycach, organizowaną przez Automobilklub Galicyjski. W tym roku do organizacji imprezy włączyli się również członkowie Automobilklubu Śląskiego - koło terenowe w Krakowie. Cel był oczywisty - zebrać jak największą kwotę na rzecz dzieci z chorobami onkologicznymi, a przy tym bawić się jak najlepiej.
Podobnie jak ogólnopolska WOŚP, tak i nasza impreza z roku na rok nabiera tempa, a kwoty przekazywane na cele realizowane przez fundację Jurka Owsiaka stale się powiększają. Dwa lata temu, kiedy wpłacaliśmy 300 0zł, zastanawialiśmy się, czy za rok uda się zebrać więcej. Rok temu było podobnie, przy czym kwota zwiększyła się do 5151,70 zł.
Niedzielny poranek powitał nas marznącym deszczem i "szklanką" na drogach. Droga dojazdowa Wieliczka-Dobczyce była nieprzejezdna. Niestety pech chciał, że właśnie tamtędy dojechać miała część organizatorów i zawodników. Deszcz zamienił się w nawałnicę śnieżną, która w znacznym stopniu ograniczała widoczność. Spowodowało to opóźnienie w rozpoczęciu imprezy. Wszystkie te przeciwności nie zraziły 51 załóg startujących w zawodach. Trasa i warunki były naprawdę ciężkie, więc należy im się ogromny szacunek.
Zwycięzcami w klasyfikacji generalnej zostali Grzegorz Bura/Mateusz Smulkowski (Audi 80), drugie miejsce zajęli Grzegorz Nosalski/Jan Nosalski (Ford Fiesta XR2i), a na trzecim zameldował się Mateusz Wójcik (Skoda Favorit).
Nie zawiedli również kibice, dla których niewątpliwą atrakcją była symulacja wypadku samochodowego, połączona ze szkoleniem udzielania pierwszej pomocy, różnego rodzaju licytacje oraz możliwość pilotowania zawodników z RSMP, RPP oraz RSMPST.
To właśnie dzięki zawodnikom, kibicom oraz zaproszonym kierowcom, chcąc ustanowić w przyszłym roku nowy rekord będziemy mieć nie lada orzech do zgryzienia. A dlaczego? Ponieważ w tym roku Rajdowa WOŚP w Dobczycach zebrała dla dzieciaków w sumie 10622,95 zł, czyli dwa razy więcej niż przed rokiem.
Podziękowania należą się naszym gościom, którymi byli: Marian Zdebski, Mirosław Tokarczyk, Mirosław Woźniak, Michał Jarczyk, Andrzej Szepieniec, Jan Palacz, Marek Temple, Paweł Kopacz, Kamil Mastela, Przemysław Obajtek, Jerzy Para oraz Janek Chmielewski, który przekazał na licytację m. in. swój kalendarz (sprzedany za 210 zł).
Szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy pod adresem Dariusza Żyły oraz jego żony Małgorzaty. Nie tylko nie szczędzili swoich samochodów, ale również bardzo aktywnie włączyli się w cały cykl przygotowań do Rajdowej WOŚP.
Dziękujemy również Burmistrzowi Gminy i Miasta Dobczyce Marcinowi Pawlakowi, dzięki któremu mieliśmy możliwość po raz kolejny korzystać z gościnności ziemi dobczyckiej, zespołom Ślęczka Motorsport i Exploit 4x4 Rally Team, Zbigniewowi Kurleto, firmie Madrocar, radiu RMF MAXXX oraz wszystkim sponsorom, dzięki którym Rajdowa WOŚP w Dobczycach mogła się odbyć.

WOŚP Maków

MAKÓW PODHALAŃSKI. 16 zawodników, prawie 150 przejazdów i aż 9130 zebranych złotych! Tak krótko przedstawia się 2 Rajdowa Orkiestra Świątecznej Pomocy, rozegrana w dzień XVIII Finału WOŚP. Choć pogoda spłatała nam figla (przez całą noc padał deszcz, rano do kilku minut przed rozpoczęciem rozpętała się burza śnieżna, gwarantując zawodnikom ciężkie warunki do jazdy), jednak wszystko przebiegło po myśli organizatorów i udało się pobić zeszłoroczny rekord.
Impreza rozpoczęła się kilka minut po godzinie 10, od przejazdu zapoznawczego w kolumnie. Następnie zawodnicy ustawiali się w kolejce do startu, a organizatorzy pomagali chętnym zasiąść na prawym fotelu, zapinając ich w pasy i zakładając kask. I tak ruszyła Orkiestra – od początku do końca (ponad 6 godzin!) nie było przerwy w jeździe. Odbyły się także licytacje przejazdów z Kajetanem Kajetanowiczem (Subaru Impreza N12 przygotowana przez organizatorów dzięki firmie Blachdom Plus) i Jarosławem Szeją (Honda Civic Type-R).

Marek Nyga

WARSZAWA. Podczas Moto-Orkiestry na podwarszawskim Bemowie oraz w trakcie licytacji przedmiotów podarowanych przez Marka Nygę i Dorotę Gardias, do tej pory udało się zebrać już ponad 9 tys. złotych. Wciąż trwają licytacje minibike'a oklejonego w barwy zespołu oraz sukni, w której Dorota wygrała finał Tańca z gwiazdami.
Marek Nyga: - Jestem dumny z kibiców rajdowych!!! Podczas tegorocznego warszawskiego finału rajdowego udało się zebrać ponad czterokrotnie większą kwotę niż rok temu, pomimo że wtedy przejazdy odbywały się pod samym Pałacem Kultury. Chciałbym również podziękować sponsorom, którzy wzięli na siebie koszty 100 billboardów oraz całej otoczki, dzięki której tak wielka rzesza rajdowych fanów dowiedziała się o czekających ich na Bemowie atrakcjach. Frekwencja dopisała również wśród zawodników, którzy ofiarowali przejazdy swoimi rajdówkami. Podczas samej warszawskiej Moto-Orkiestry udało się zebrać ponad 26 tys. zł!!!

Butruk/Dzienis

BIAŁYSTOK. W Białymstoku odbył się wczoraj w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 9. Super Sprint Monte Krywlany, organizowany przez Automobilklub Podlaski. Na starcie stanęły 33 załogi, które miały do pokonania trzykrotnie dwukilometrowy odcinek specjalny po śniegu i lodzie. Ostatni przejazd był celowo rozgrywany już po zmroku. Gościem imprezy był Kamil Butruk, jadący z pilotem Bartoszem Dzienisem Mitsubishi Lancerem Evo X. Całkowity dochód z wpisowego wszystkich zawodników rajdu zostanie przekazany na WOŚP. Dodatkową atrakcją była możliwość przejazdu trasy rajdu na prawym fotelu Kamila Butruka.
Kamil Butruk: - Bardziej niż o sam start, chodziło nam o wsparcie chorych dzieci, dlatego tu jesteśmy. Pomiędzy sportowymi przejazdami udało się przewieźć około 20 osób na "prawym" i dodatkowo zasilić konto Orkiestry, więc jest super! Pogoda prawdziwie zimowa, więc staramy się jeździć widowiskowo i poślizgami, przy okazji sprawiając frajdę kibicom, których pojawiło się przy tej temperaturze sporo. Najważniejsze jest to, że robimy to co lubimy, a przy tym możemy jeszcze pomóc WOŚP.
Kamil Butruk z Bartoszem Dzienisem najszybciej pokonali trasę rajdu, jednak ze względu na obowiązujący regulamin imprezy zostali zwycięzcami jedynie klasy 3 ( samochody 4x4 oraz kolcowane opony).

Poprzedni artykuł Na termometrze -33 °C
Następny artykuł Lista na Monte

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry