Zespół Kubicy nie wiedział do samego końca
Kierowca Orlen Team WRT, Rui Andrade, przyznaje, że zespół nie wiedział, że zwycięstwo w wyścigu WEC na Spa jest możliwe, dopóki na zegarze nie pozostało mniej niż 12 minut.
Rui Andrade, Louis Deletraz i Robert Kubica wygrali 6-godzinny wyścig WEC na torze Spa w barwach Orlen Team WRT #41 dzięki o cztery sekundy krótszemu postojowi w pit stopie niż Tom Blomqvist z United Autosports #22.
W wyścigu, przerwanym przez cztery samochody bezpieczeństwa, załoga nr 41 miała szczególne problemy przez trzecią neutralizację, kiedy hipersamochód Vanwall Jacquesa Villeneuve'a zderzył się z Ferrari w klasie LMGTE Am. Kubica był zmuszony do awaryjnego tankowania i zjechania do boksu kolejny raz, natychmiast po wznowieniu rywalizacji.
Jednak Polak zdołał zaoszczędzić więcej paliwa w porównaniu z kierowcą United Autosports, Oliverem Jarvisem, co pomogło ekipie WRT w ataku, gdy Tom Blomqvist prowadził przez Louisem Deletrazem na 12 minut przed końcem wyścigu.
- Naprawdę nie sądziłem, że możemy wygrać, aż do 12 minut przed końcem, kiedy odczytaliśmy strategię. W pewnym momencie myśleliśmy, że United Autosports wygra. Później wydawało się nam, że wygra Inter Europol Competition - powiedział Rui Andrade, zespołowy partner Roberta Kubicy.
- W pewnym momencie myśleliśmy, że nasz siostrzany samochód z numerem 31 wygra, ponieważ mieli całe okrążenie na torze, kiedy wyjechał samochód bezpieczeństwa. Kiedy różnica się ustabilizowała, wiedzieliśmy, że [Inter Europol] nie stanowi już zagrożenia. Potem wygranie wyścigu stało się realne, ponieważ Louis wykonał niesamowitą robotę i dużo dogonił Toma Blomqvista - opowiadał dalej Andrade.
Andrade przyznał, że „całkowicie zepsuł start” z drugiego miejsca na starcie obok Blomqvista, spadając na dziewiątą pozycję po zablokowaniu kół w pierwszym zakręcie La Source.
Tom Blomqvist zbudował 45-sekundową przewagę, zanim groźnie wyglądający wypadek Rengera van der Zande wywołał samochód bezpieczeństwa, który ponownie zbił stawkę.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.