Zmieniony Peugeot nieco później
Peugeot wystawi zmodernizowany hipersamochód 9X8 dopiero od drugiej rundy tegorocznych Długodystansowych Mistrzostw Świata, w Imoli w kwietniu.
Ruch, który był oczekiwany, został potwierdzona przez dyrektora technicznego Peugeot Sport, Oliviera Jansonnie. Ujawnił, że francuski producent weźmie udział w inauguracji WEC 2024 w Katarze z samochodem niezmienionym w porównaniu do specyfikacji, z jakiej korzystał w Bahrajnie, podczas finału poprzedniej kampanii. Poprawiony pojazd natomiast zadebiutuje nieco później.
Jansonnie wyjaśnił, że moment podjęcia decyzji o radykalnej przebudowie awangardowego modelu 9X8, w tym zastosowania opon różnej szerokości z przodu i z tyłu, uniemożliwił debiut pojazdu w Katarze drugiego marca.
- Wiedzieliśmy od samego początku, że nie zdołamy homologować zmodernizowanego samochodu już w lutym - poinformował.
- Powodem jest proces homologacji. Gdy wprowadzasz poprawki, należy uczynić to kompleksowo. W takiej sytuacji potrzeba też czasu w celu upewnienia się, że w pełni wykorzystamy efekt zastosowanych aktualizacji - mówił dalej.
- Poziom konkurentów był bardzo wysoki w zeszłym roku, a w tym sezonie będzie jeszcze wyższy. W związku z tym niezwykle ważne jest dla nas, aby wprowadzić coś, co będzie stanowiło wyraźny krok naprzód w kontekście osiągów - wskazał.
Nowa specyfikacja ma być gotowa na koniec marca, co pozwoli im wystawić ewolucję hipersamochodu na zawodach w Imoli jedenastego kwietnia.
- Staramy przygotować się na wyścig w Imoli - przyznał Jansonnie.
Zasugerował również, że nie rozważają przesunięcia debiutu auta do czasu trzeciej rundy w Spa w maju.
Dodał natomiast, że po pierwszych testach „wyniki zgadzają się z naszymi oczekiwaniami”. Nie ukrywał, że zmiany w wersji 9X8 na rok 2024 są znaczące.
- Najpierw musieliśmy zmienić rozkład masy samochodu - powiedział. - Nasz pojazd został zaprojektowany tak, że początkowo środek ciężkości był przesunięty ku przodowi auta. Teraz musieliśmy go znacznie cofnąć. Wiązało się to również z zastosowaniem kilku lżejszych elementów, co automatycznie pociągnęło za sobą konieczność ponownego dostrojenia balansu aerodynamicznego. Wszystko to wynikało ze zmiany rozmiarów opon.
Jansonnie nie potwierdził czy aktualizacja obejmuje dodanie konwencjonalnego tylnego skrzydła, które było widoczne na szpiegowskich zdjęciach z testów na torze Paul Ricard. Jazdy odbyły się pod koniec grudnia zeszłego roku. Nie zdradził także, czy jakiekolwiek z wdrożonych ulepszeń wymagały zastosowania tzw. „evo jokerów” oraz ewentualnie ilu, które pozwalają na tylko pięć zmian pod kątem osiągów przez cały cykl życia danego modelu.
Uważa się, że poprawki otrzymał także 2,6-litrowy silnik V6.
- Nie chcemy zbyt wiele ujawniać na temat tego, co dokładnie robimy w ramach ulepszeń. Wszyscy mamy ograniczoną liczbę poprawek, jakie możemy zastosować, jest ich pięć, dlatego staramy się ograniczyć to do istotnych obszarów pod względem wydajności - podsumował.
Video: Rolex 24 at Daytona 2024 - Podsumowanie
Watch:
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.