Niewiele wątpliwości w Toyocie
Jari-Matti Latvala przyznał, że w Toyocie nie ma zbyt wielu znaków zapytania w związku z przyszłorocznym składem na Rajdowe Mistrzostwa Świata.
Po decyzji Kalle Rovanpery, który zdecydował się ograniczyć w tym roku swoje zaangażowanie w WRC, Toyota postanowiła eksperymentalnie podejść do wciąż trwającego sezonu.
Pełny program mieli otrzymać Elfyn Evans i Scott Martin oraz Takamoto Katsuta i Aaron Johnston. Uzupełniać mieli ich na zmianę wspomniani Rovanpera z Jonne Halttunenem oraz Sebastien Ogier i Vincent Landais.
Eksperyment nie do końca się sprawdził, ale Toyota ma jeszcze szansę na obronę tytułu wśród producentów. Wszystko rozstrzygnie się za trzy tygodnie w Japonii.
Latvala myśli już jednak o przyszłym sezonie, chociaż przyznał, że sporą część odpowiedzi już ma. Pełny sezon powinni zaliczyć Rovanpera i Evans.
- Z Kalle sytuacja na przyszły sezon jest dość jasna. Pojedzie wszystkie rundy – powiedział Latvala fińskiemu serwisowi Rallit. - Mogę was o tym zapewnić.
- Jeśli chodzi o innych kierowców, sprawy są trochę bardziej otwarte. Rozpoczęliśmy już rozmowy z Ogierem na temat tego, co chciałby pojechać. Najprawdopodobniej będzie to połowa sezonu. W przypadku Elfyna sytuacja też jest w zasadzie dość jasna.
Znaki zapytania dotyczą „juniorów”, czyli Katsuty i Pajariego. Nie zapadła jeszcze decyzja odnośnie liczby GR Yarisów Rally1. Toyota nierzadko wystawiała cztery samochody, ale centrala w Japonii nie zatwierdziła na razie budżetu na przyszły rok.
- Największe znaki zapytania dotyczą programów Samiego i Taki. Decyzja nie zapadnie przed Rajdem Japonii. Musimy poczekać i generalnie ocenić dwa ostatnie występy.
- Dochodzi też kwestia budżetu na przyszły rok i o tym wkrótce się dowiemy. Nadal nie wiemy czy uda nam się regularnie wystawiać czterech kierowców. Chcielibyśmy, ale zależy to od budżetu.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.