Rusza Rajd Portugalii

Już dziś wieczorem od oficjalnego startu rozpocznie się czwarta runda Rajdowych Mistrzostw Świata, 54. Rajd Portugalii.

Rusza Rajd Portugalii

Będą to drugie zawody w tegorocznym cyklu dla reprezentantów LOTOS Rally Team, Kajetana Kajetanowicza i Macieja Szczepaniaka. Po wygraniu Rajdu Chorwacji przed Polakami blisko 340 kilometrów zmagań w towarzystwie silnej konkurencji.

Organizatorzy przygotowali dwadzieścia odcinków specjalnych znanych z poprzednich lat. Wśród nich jest także legendarna i uwielbiana przez kibiców próba Fafe, która jako Power Stage zakończy rywalizację. Deszczowa aura spowodowała, że podczas zapoznania z trasą miejscami pojawiały się problemy z przejazdem. Pogoda może tu odegrać jedną z kluczowych ról w walce o zwycięstwo.

Czyta również:

– Za nami bardzo intensywne dwa dni zapoznania z trasą. Przejechaliśmy blisko dwa tysiące kilometrów w większości po szutrowych i kamienistych drogach. Czeka nas bardzo wymagający rajd, który już na etapie testów i zapoznania zmusza do bardzo wytężonej pracy. Zrobiliśmy wszystko, aby dobrze przygotować się do wyzwania, które nas czeka. Trasa jest mocno zróżnicowana. Miejscami jest bardzo ślisko, mamy kręte, ale i naprawdę szybkie partie, mnóstwo podbić - powiedział Kajetan Kajetanowicz.

- Kategoria WRC 3 jak zawsze jest najliczniejsza i naprawdę mocno obsadzona, a ja w przeciwieństwie do większości moich rywali nie miałem jeszcze okazji ścigać się w Portugalii. Cieszę się, że tutaj jestem, bo ten legendarny rajd od zawsze był w sferze moich marzeń. Wierzę mocno, że mimo tak ogromnego wyzwania dotrwamy do niedzieli, gdzie czeka nas dobrze znany na świecie oes Fafe z wielkimi hopami i dużą liczbą kibiców, których podobnie jak w Chorwacji, fantastycznie jest zobaczyć przy trasach - dodał Kajetanowicz.

W czwartek załogi pokonały odcinek testowy, sprawdzając samochody przed startem. Na wieczór zaplanowano ceremonię startu. Piątek będzie ważnym dla końcowych wyników dniem rajdu. Do przejechania będzie aż osiem wymagających odcinków specjalnych bez zjazdu na serwis. Jeśli ktoś uszkodzi swój samochód na jednym z oesów, może to być dla niego koniec marzeń o dobrym wyniku, a nawet o ukończeniu rajdu. Chłodna głowa oraz odpowiednia strategia mogą odegrać tutaj ważną rolę.

informacja prasowa

Czytaj również:

akcje
komentarze
Evans priorytetem dla Toyoty
Poprzedni artykuł

Evans priorytetem dla Toyoty

Następny artykuł

WRC potrzebuje większych innowacji

WRC potrzebuje większych innowacji
Załaduj komentarze