Broniszewski mistrzem GT Open
Na Circuit de Catalunya wyłoniono dzisiaj mistrzów klasy GTS w International GT Open.
Przed końcową rundą w Portimao, po prymat sięgnęła polsko-austriacka dwójka Kessel Racing, Michał Broniszewski i Philipp Peter. Warszawski kierowca uzyskał największy sukces w historii polskich startów w wyścigach GT.
- Jesteśmy mistrzami International GT Open na rok 2009 - powiedział na gorąco Autoklubowi Michał Broniszewski. - Już tydzień przed ostatnim weekendem w Portugalii wszystko stało się jasne. Pierwszy, sobotni wyścig zakończony trzecim miejscem, jeszcze nie dawał nam tytułu. Powiększył tylko naszą przewagę. Dzisiejszy, niedzielny zakończony na drugim miejscu, definitywnie zamyka sprawę tytułu. Jesteśmy mistrzami!!! Bardzo dziękujemy całemu zespołowi oraz wszystkim fanom, trzymającym za nas kciuki.
WYŚCIG 2 (26 okrążeń)
1. Raymond Narac/Patrick Pilet (F) Porsche 911 GT3 RSR 50.23,378
2. Ferdinando Monfardini/Marco Frezza (I) Ferrari 430 GT2 +2,352
3. Gianluca Roda/Richard Lietz (I/A) Porsche 911 GT3 RSR +24,585
4. Marco Cioci/Piergiuseppe Perazzini (I) Ferrari 420 GT2 +28,222
5. Jean-Denis Deletraz/Andrea Piccini (CH/I) Audi R8 LMS +33,047 (1. GTS)
6. Alessandro Garofano/Rui Aguas (I/P) Ferrari 430 GT2 +33,490
7. Raffaele Giammaria/Alessandro Bonetti (I) Ferrari 430 GT2 +51,336
8. Miguel Amaral/Miguel Angel de Castro (P/E) Porsche 911 GT3 RSR +59,224
9. Marcel Fässler/Joël Camathias (CH) Ferrari 430 GTC +1.00,666
10. Luis Villalba/Francesc Gutierrez (E) Ferrari 430 GT2 +1.08,275
10. Michał Broniszewski/Philipp Peter (PL/A) Ferrari 430 GT3 +1.10,907 (2. GTS)
PUNKTACJA GT OPEN
1. Fässler/Camathias 207, 2. Lietz/Roda 188, 3. Pilet/Narac 174, 4. Couceiro/Giao 142, 5. Rugolo/Ricci 122, 6. Cioci/Perazzini 112, 7. Broniszewski/Peter 104.
GTS: 1. Broniszewski/Peter 104, 2. Wiser 70, 3. Petrini 69, 4. Guerrero 65, 5. Lancieri 58, 6. Kuzminych 28.
Fot. gtsport.es
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.