McLaren nie jest gotowy na WEC
McLaren wciąż bada możliwe wejście do Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA, ale Zak Brown przyznał, że zespół nie jest jeszcze na to gotowy.
Zespół z Woking znacznie rozszerzył swoją działalność wyścigową w ostatnich latach po nowych inwestycjach, zaczynając od przejęcia większościowego pakietu udziałów w zespole Schmidt Peterson Racing IndyCar przed sezonem 2020 – który teraz ściga się jako Arrow McLaren.
Zespół zdywersyfikował również swoje zainteresowania, rozszerzając zasięg na wyścigi elektryczne, tworząc zespół Extreme E przed zakupem zwycięskiego zespołu Mercedesa w Formule E przed sezonem 2022-23.
Podczas E-Prix Meksyku Zak Brown stwierdził, że teraz skupia się na zapewnieniu samowystarczalności każdego zespołu dzięki wynikom i dotarciu do potencjalnych partnerów.
Zapytany przez Autosport, czy istnieje perspektywa dalszego rozwoju w innych kategoriach, Brown dodał, że chociaż McLaren nadal nie odrzuca perspektywy wejścia do Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA, to musiałby osiągnąć kompromis z obecnymi zespołami, którymi zarządza.
- Jesteśmy bardzo zajęci portfolio, które mamy. Inną serią, którą nadal obserwujemy i która jest dla nas ekscytująca, są Długodystansowe Mistrzostwa Świata. Wygraliśmy w naszym debiucie w 1995 roku [w 24-godzinnym wyścigu Le Mans z F1 GTR], ale musimy upewnić się, że nadal rozwijamy się w F1. Rozszerzyliśmy program do trzech samochodów w IndyCar - powiedział Brown.
- Właśnie mieliśmy nasz pierwszy rok w Extreme E, który był dla nas udany i zdobyliśmy podium [w Punta del Este]. Teraz jesteśmy w Meksyku na naszym pierwszym wyścigu Formuły E. Musimy się upewnić, że każdy zespół jest samowystarczalny, zarówno z punktu widzenia zasobów ludzkich, jak i partnerstwa. WEC byłoby czymś, co nas interesuje, ale nie jesteśmy jeszcze na to gotowi - przyznał szef McLarena.
Brown dodał, że limit budżetowy w F1 był kluczem do zapewnienia McLarenowi możliwości rozszerzenia działalności wyścigowej na inne serie i mówi, że bez ograniczenia wydatków nie byłby w stanie zapewnić marce rozwoju w innych mistrzostwach.
Szef McLarena wyjaśnił, że pułap budżetowy Formuły E, który wynosi około 13 milionów euro rocznie w latach 2022-2024, również był istotny w zachęceniu McLarena do uczestnictwa w elektrycznej serii.
- Powiedziałbym, że limit budżetowy w Formule 1 jest kluczowy. Jest też obecny w Formule E i to było coś, co bardzo nam się podobało. IndyCar, ze względu na swoje przepisy, ma naprawdę dobre ograniczenie kosztów, podobnie jak Extreme E. Myślę, że odpowiedzialność finansowa w sporcie jest niezwykle ważna, aby zapewnić jego zrównoważony rozwój i sprawiedliwość - zakończył Brown.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.