Loprais wziął winę na siebie
Ales Loprais potwierdził, że kibic, który zginął we wtorek podczas Rajdu Dakar, wpadł pod jego ciężarówkę.
Organizatorzy Rajdu Dakar 2023 we wtorek wieczorem poinformowali o tragicznym wypadku, do którego doszło na dziewiątym etapie maratonu. Na trasie został potrącony jeden z kibiców. Zabrano go do szpitala, zmarł podczas transportu helikopterem.
Ales Loprais, jeden z czołowych kierowców kategorii ciężarówek, potwierdził, że Włoch wpadł pod koła właśnie jego samochodu.
Czech poinformował, że nie widział 69-latka stojącego za szczytem wydmy.
- Bardzo mi przykro, będzie to miało wpływ na całe moje życie - powiedział Loprais.
- Niestety stał on pod wydmą i nie zauważyliśmy go. Chciałbym złożyć kondolencje jego rodzinie, bliskim i przyjaciołom - kontynuował.
O wypadku dowiedział się dopiero wieczorem, po etapie.
- Ktoś stracił życie i to moja wina, bowiem ja zasiadałem za kierownicą. Muszę jednak powiedzieć, że ani ja, ani nikt z załogi, nie mieliśmy pojęcia o tym wypadku - podkreślił. - Mamy onboardy zarówno ze środka, jak i z zewnątrz samochodu, które to potwierdzają. Nie zmienia to jednak faktu, że ludzkie życie zostało zgaszone.
Ales Loprais, Petr Pokora oraz Jaroslav Valtr jr po dziewiątym etapie byli liderami kategorii ciężarówek. Załoga wycofała się z rajdu.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.