Wielkie emocje na czele stawki
Mikko Heikkila i Samu Vaaleri utrzymują prowadzenie w Rally Serras de Fafe. Na OS14 trzech pretendentów do wygranej zmieściło się w dziesiątej części sekundy.
Powtórka Luilhas rozpoczęła finałową pętlę. Duże opady omijają dystrykt Braga, choć ciężkie chmury straszą zmianą pogody.
Nieco ponad 8 kilometrów najszybciej przejechali Martins Sesks i Renars Francis. Łotysze o 0,1 s wyprzedzili Haydena Paddona i Johna Kennarda. Mający ambicje na zwycięstwo Nowozelandczycy zaledwie o 0,1 s pokonali Madsa Ostberga i Patrika Bartha oraz Mikko Heikkilę i Samu Vaaleriego. Piątkę zamknęli Miklos Csomos i Attila Nagy [+0,7 s].
- Ten oes chcieliśmy po prostu przejechać. Nie chcemy kapcia i dlatego pojechaliśmy ostrożnie. Przyciśniemy - zapowiedział Paddon.
- Nie jest łatwo. Wygląda na to, że trochę popadało. Dajemy z siebie wszystko - stwierdził Ostberg.
- Interesująco, zwłaszcza w tych ciężkich warunkach. Szczęśliwie opony są wystarczająco mocne - mówił Heikkila.
Georg Linnamae i James Morgan uzyskali szósty czas [+1,1 s]. Zostawili za sobą Roberta Virvesa i Hugo Magalhaesa [+1,2 s], Yoanna Bonato i Benjamina Boullouda [+4 s] oraz Efrena Llarenę i Sarę Fernandez - obrońców tytułu [+4,3 s]. Dziesiątkę skompletowali Tom Kristensson i Andreas Johannson [+4,5 s].
Po kolejne oesowe zwycięstwo jechali Craig Breen i James Fulton. Jednak tuż przed metą uderzyli w skarpę. Hyundai pokonał kilkadziesiąt metrów na dwóch kołach. Irlandczycy mieli sporo szczęścia i zameldowali się z jedenastym czasem [+5,8 s].
- Jest bardzo trudno. Staramy się być ostrożni. To wymagający oes dla opon, ale mieliśmy szczęście - analizował Linnamae.
- Jak zwykle walka z Efrenem - śmiał się Bonato. - Nawierzchnia jest już zniszczona, ale na razie obyło się bez kapci - mówił Bonato.
- Zaldivar urwał koło, my ruszyliśmy, ale nas zatrzymali. Teraz jest więcej kolein. Zmieniliśmy kilka rzeczy w samochodzie i jest trochę lepiej - opowiadał Llarena.
- Staram się przygotować tak bardzo, jak to możliwe. Jestem zadowolony z tego oesu. Staram się zwiększać tempo, choć koleiny nie ułatwiają - mówił Kristensson.
- Byliśmy na dwóch kołach przez 60-70 metrów. Jasna cholera - komentował Breen.
Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk stracili do Sesksa 11,8 s i nie zmieścili się w dziesiątce próby.
- Byłem bardzo ostrożny i starałem się uniknąć kamieni. W końcówce powoli wracałem do swojego tempa - meldował Marczyk.
Kapcia złapali Filip Mares i Radovan Bucha. Czesi stracili ponad 4 minuty. Fabrizio Zaldivar i Marcelo Der Ohannesian złamali zawieszenie tuż po starcie oesu i wycofali się z rywalizacji. Po uderzeniu w kamień wycofali się Andreas Mabellini i Virginia Lenzi.
Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot dachowali. Załodze nic się nie stało. Tymoteusz Jocz i Maciej Judycki uzyskali czwarty czas w ERC4.
Po OS14 nadal prowadzi Heikkila. Ostberg traci 2,9 s, a Paddon 4,5 s. Marczyk pozostaje piąty [+54,6 s]. Przed sobą ma Linnamae [+25,7 s].
Wyniki po OS14:
1. Mikko Heikkila/Samu Vaaleri Skoda Fabia Rally2 evo
2. Mads Ostberg/Patrik Barth Citroen C3 Rally2 +2,9 s
3. Hayden Paddon/John Kennard Hyundai i20 N Rally2 +4,5 s
4. Georg Linnamae/James Morgan Hyundai i20 N Rally2 +25,7 s
5. Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk Skoda Fabia RS Rally2 +54,6 s
6. Yoann Bonato/Benjamin Boulloud Citroen C3 Rally2 +1.51,5
7. Efren Llarena/Sara Fernandez Skoda Fabia RS Rally2 +2.00,7
8. Simone Tempestini/Sergiu Itu Skoda Fabia Rally2 evo +2.16,5
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.