Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Albon czekał na restart

Alex Albon przyznał, że przed restartem Grand Prix Wielkiej Brytanii szykował się do ataku i liczył na zysk kilku pozycji.

Alex Albon, Williams FW45

Albon i Williams zadziwiali od początku weekendu na Silverstone, kończąc wszystkie sesje treningowe w trójce najlepszych czasów. W kwalifikacjach udało się wejść do Q3, a do wyścigu Taj ruszał z ósmego pola.

W trakcie rywalizacji Albon cały czas balansował na granicy dziesiątki i przeciągnął stint na pośredniej mieszance. Później skorzystał na obecności samochodu bezpieczeństwa, otrzymał świeży komplet opon i przed restartem był dziewiąty.

Czytaj również:

Po wznowieniu rywalizacji Albon szybko uporał się z Carlosem Sainzem i zaczął atakować Fernando Alonso. Jednocześnie musiał bronić się przed Charlesem Leclerkiem. Ostatecznie finiszował ósmy, czyli po restarcie zyskał jedną pozycję.

- To był świetny weekend - uznał Albon. - Kiedy jednak pomyśli się o prędkości samochodu, P8 to najgorszy wynik ze wszystkich sesji treningowych, kwalifikacji i wyścigu. Spodziewaliśmy się, że w wyścigu może być trudniej, biorąc pod uwagę, iż mieliśmy za plecami Fernando i Sergio. Na starcie miałem trochę problemów. Okazało się, że pozostało tam trochę cementu po wyścigu Porsche.

- Nie wiem czy taki był dokładnie powód, ale brakowało mi na starcie przyczepności. Przez większość wyścigu było już w porządku. Wyczucie w samochodzie było dobre.

Albon nie ukrywał, że moment wyjazdu samochodu bezpieczeństwa zadziałał na jego korzyść.

- Muszę powiedzieć, że samochód bezpieczeństwa pojawił się w idealnym momencie. Odbyliśmy pit stop i czekając na restart nawet się oblizywałem na myśl o ataku. A Ferrari były, z tego co kojarzę, na twardej mieszance. Udało mi się wyprzedzić Carlosa i zaczęły się trudności.

- Miałem lepsze tempo niż Fernando i to pewne zaskoczenie. Jednak szybko zbliżał się Charles. Musiałem więc zerkać i w przód, i w tył. To było jak walka psów. Dobrze, że wyścig nie miał jeszcze jednego okrążenia.

- Myślę, że Charles by mnie wyprzedził. Gdyby zostało jedno okrążenie, Charles by mnie wyprzedził. A gdyby były dwa, wyprzedziłby nas obu. A ja pewnie uporałbym się z Fernando. Taka jest moja teoria.

Forma FW45 na Silverstone była dla Williamsa miłą niespodzianką, chociaż w Grove spodziewali się, że szybki tor będzie im służył.

- Wydaje mi się, że łatwo przewidzieć nasze wzloty i upadki - kontynuował Albon. - Nie wiem czy McLaren był w stanie przewidzieć swoje tempo, ale my tak.

- Jasne jest, że tory z niskim dociskiem i tam gdzie długo jeździ się z gazem podłodze nam służą. Ważne jest też, by nawierzchnia była w miarę chłodna. Tutaj temperatura spadała pod koniec wyścigu i to też nam pomogło. No i niewiele hamowania. Im mniej, tym lepiej dla nas. Silverstone jest dla nas dobre.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł W Alpine bez trzęsienia ziemi
Następny artykuł De Vries nie miał prędkości

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry