Alpine na dobrej drodze
Dla zespołu Alpine, mijający sezon był niezwykle bogaty w niespodziewane zwroty akcji.
Pierre Gasly, Alpine A524
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
Zmiany na szczeblu zarządzania, nowy kierowca i dostawca silników, aż wreszcie niespodziewane podium w Brazylii. Tak w skrócie można przedstawić wydarzenia, które towarzyszyły zespołowi z Enstone tylko w tym roku.
Szef Alpine, Oliver Oakes przyznał, że poprawa kondycji zespołu, która nastąpiła w drugiej połowie sezonu 2024, jest efektem przeprowadzonych w odpowiednim momencie reorganizacji.
Aby ustabilizować sytuację w Alpine, szef Renault, Luca de Meo, zatrudnił w pierwszej połowie roku Oakesa i sprowadził do zespołu doradcę Flavio Briatore.
We wrześniu Renault zapowiedziało także, że po sezonie 2025 zakończy swój silnikowy program w Formule 1, zmuszając tym samym Alpine do pozostania ekipą kliencką Mercedesa, który będzie dostawcą jednostek napędowych od 2026 roku.
Reorganizacja, którą rozpoczęli Oakes i Briatore, miała również wpływ na liczbę pracowników w Enstone, która została zmniejszona z ponad 1100 do około 900.
Oakes stwierdził, że reorganizacja była właściwym krokiem, nawet jeśli w jej ramach trzeba było zmniejszyć ilość zatrudnionych ludzi.
- W tym czasie nie tylko Viry przechodziło małą reorganizację. W Enstone też postawiliśmy na zmiany - powiedział Oakes Motorsport.com. - Udowodniliśmy, że to była słuszna decyzja, bo każdy zespół w F1 zawsze dąży do tego, aby stać się lepszym i bardziej wydajnym.
- Działając w realiach limitu budżetowego trzeba się upewnić, że zasoby są inwestowane we właściwe obszary. Oczywiście najważniejsze jest zbudowanie dobrego samochodu i wzięcie nim udziału w wyścigach. Odkąd dołączyłem do zespołu wszystko kręci się wokół tworzenia lepszego samochodu.
- Teraz w Enstone jest nas około 900 osób. Obecnie w F1 dużo mówi się o liczbie pracowników i śmiem twierdzić, że jesteśmy jednym z mniejszych zespołów, biorąc pod uwagę, że produkujemy praktycznie cały samochód.
Oakes jest pewien, że zespół ma wszystko, czego potrzebuje, aby utrzymać się na czele zespołów z drugiej połowy stawki.
- Mamy w Enstone odpowiednią ilość zasobów, a głównym zasobem są dziś dobrzy ludzie, a mamy tam wielu świetnych ludzi - wyjaśnił.
- W ciągu ostatnich kilku lat było wiele inwestycji. Mamy nowy symulator, nowe hamownie, mamy wszystko, czego potrzebujemy.
- Ale nadal inwestujemy. To nigdy się nie kończy - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.